Skip to content
Odnośnik

białe rękawiczki ;)| viki

białe rękawiczki ;)| viki

 Przeglądając statystyki mojego bloga, które po przygnaniu do mnie przez Li swoich czytelników,  biją ostatnio rekordy popularności, widzę słowa kluczowe, po jakich do mnie oni trafiają. Ponieważ zostałam usunięta u niej z linków, to jej czytelnicy  wpisując pewne  słowa kluczowe spowodowali, że moja notka pozycjonuje się w wyszukiwarkach coraz wyżej. Pewnie po wyjściu książki liczba zapytań  może znacznie wzrosnąć, bo nieśmiało, acz bezczelnie  podejrzewam, że nakład będzie jednak większy, niż liczba czytaczy bloga o nazwie nomen omen niedyskrety, a to pewnie spowoduje, że osoby szukające informacji zaczną znów lawinowo wchodzić na mojego dotychczas nieznanego tak wielkiemu gronu odbiorców blogaska, o czym piszą oni sami w komentarzach na sąsiednim blogu. Dlatego też postanowiłam skopiować te notki wraz z komentarzami i  ukryć je.
Mam niestety uzasadnione podejrzenia dlaczego wszyscy czytelnicy zostali przekierowani do mnie, bo przecież większość z nich nigdy do mnie nie wchodziła i mnie nie znała lub bardzo rzadko zaglądała, w przeciwnym razie nasze blogi byłyby równie popularne, a nie są.
Jak pisze sama Li w odpowiedzi na komentarz ZaTy :
Li pisze:

„..Plus jest taki, że już wszystko wiadomo i że może być tylko lepiej. Burza się skończyła, kto chce to wierzy, kto nie wierzy to i tak nie uwierzy, XYZ  w odosobnieniu nie musi czytać tego co ludzie o nim piszą, niech każdy wróci do swoich spraw…” 

Teraz wychodzi na to, że Li nikomu przecież nic nie powiedziała, a że tylko sprytnie czterema  notkami skierowała wszystkich do mnie, tak by sobie  to sami przeczytali, to już nie bądźmy tacy drobiazgowi.
Stąd ta moja decyzja i niech tak jak dotychczas wiadome informacje będą dostępne tylko na innych stronach w necie, bo z wiadomą sprawą nie mam ochoty być kojarzona.
 
viki
 
 
Autor: 07:04

 

16 komentarzy:

  1. mądra decyzja:DDD
    :*

    Odpowiedz

     
     
  2. Gaga! tu tesz mi siem wepchłaś??

    Odpowiedz

     
     
  3.  
     
  4.  
     
  5. A ja nic nie rozumiem z tego posta.

    Odpowiedz

    Odpowiedzi
     
     
  6. Viki pozamiatała;)

     
     
  7. Ale co z rękawiczkami? ;P

     
     
  8.  

    Ja też nie rozumiem.

     
     
  9.  
     
     
  10. Viki, słuszna decyzja. Niemniej jednak zamieszanie, które wynikło jest efektem działania i Li i Twojego. Li za dużo informacji nt. Piotr umieściła w poście. Ja nie wiedziałam o niczym, a informacje zawarte w notce Li od razu ukierunkowały mnie na pewne tory. Jednak pewność, czy moje podejrzenia są słuszne, znalazłam niestety u Ciebie. Tajemnica, którą powierza przyjaciel, jest tajemnicą zawsze, choćby wszyscy dookoła ją znali, przyjaciel jej nie zdradza, no takie są zasady i już. Viki, ponieważ mam do Ciebie ogrom sympatii, mam też obowiązek być szczera, więc to napiszę: obie zawaliłyście i już. I teraz to tak naprawdę nie ma sensu sprawdzać, kto popchnął ze stołu garnek z mlekiem. Wylało się i koniec. Na szczęście każde doświadczenie czegoś uczy. Grunt, by pozytwne wnioski wyciągnąć. Pozdrawiam. Magda.

    Odpowiedz

     
     
  11. W Poznaniu pada, a u Was?

    Odpowiedz

    Odpowiedzi
     
     
  12. szaro, buro i paskudnie…
    Witaj Królowo! :***

     
     
  13.  
     
     
  14.  
     
  15. plaszcz, kurtka czy prochowiec??

    Odpowiedz

    Odpowiedzi
     
     
  16. a ktory jest przeciwdeszczowy?

     
     
  17.  
     
  18.  
     
     
  19. Kochani, ta notka nie miała służyć kolejnemu roztrząsaniu sprawy, a być jedynie wytłumaczeniem mojej decyzji, więc blokuję dostęp do komentowania( co zapomniałam zrobić), by uniknąć dalszego bicia piany.

    Miłego dnia :)

    Odpowiedz

     
     
Odnośnik

Koniec, do jasnej cholery. | Sekrecje i niedyskrety

Koniec, do jasnej cholery. | Sekrecje i niedyskrety.

Zamykam dyskusję na temat Piotra.

(wrzucam moderację komentarzy).

Wszystko zostało już napisane,

nie będę dla kogoś,

kto tego nie przeczytał

powtarzać po raz kolejny tych samych argumentów.

Osoby bliskie Piotrowi mają takie samo zdanie jak ja

i to mnie utwierdza w przekonaniu,

że obrona jego osoby była konieczna.

Sam bronić się nie ma możliwości.

Chciałam umieścić dziś obiecany post ze skanami,

ale poczekam chwilę, aż przejdą te tłumy,

które nie wiadomo skąd

pierwszy raz znalazły się na moim blogu,

połamały żywopłot,

podeptały trawnik przed domem.

Lubicie taką sensację prawda?

Święty Piotr i taka historia.

Jest o czym myśleć, o czym rozprawiać.

A to jest życie człowieka,

mądrego, dobrego człowieka,

niezwykłego człowieka,

który na swoim grzbiecie niesie

ogromny bagaż ciężkich, życiowych doświadczeń.

To nie jakiś anonimowy, internetowy nick,

nie zasługuje, by

najważniejszą teraz dla niego

i determinującą jego obecne życie sprawę,

podać pomiędzy jednym komentarzowym bełkotem,

a drugim.

Każdy ma prawo do własnego zdania,

ale żeby je sobie wyrobić,

to trzeba znać przynajmniej przesłanki.

Dodam, że była chwila,

w której ja sama byłam przekonana

o winie Piotra.

Nie znałam wtedy jednak całego materiału dowodowego.

Życie zawodowe nauczyło mnie pokory.

Reprezentowałam jakiś czas temu kobietę,

która oskarżyła byłego męża o molestowanie seksualne córki.

Dowody w postaci zaświadczeń lekarskich były bardzo wiarygodne.

Ona też była bardzo wiarygodna.

Sama jej uwierzyłam.

Człowiek przesiedział trzy miesiące w areszcie,

zanim Prokuratura zorientowała się,

że lekarze z zaświadczeń nie istnieją.

A mnie ta sprawa boli do dziś.

A niedawna sprawa bloga Eksmisji?

Mało kto nie uwierzył, że ona nie choruje na raka.

Świat jest zły i zdolny do najgorszych podłości.

Nie oceniajcie więc innego człowieka zbyt pochopnie

i na podstawie tylko sensacyjnych strzępów informacji.

I jeszcze jedno- jak ktoś nie rozumie co piszę,

to przecież nie musi czytać.

Mój blog to nie jest lektura obowiązkowa.

Bardzo nie chce mi się robić wykładni swoich własnych słów.

Jest tu spora grupa osób, z którą rozumiem się w lot,

reszta mnie nie obchodzi.

Rankingi popularności też mnie nie obchodzą.

A najbardziej nie obchodzą mnie głupcy, plotkarze i sensaci.

To wcale nie jest tak,

że internet daje jakiekolwiek prawo do obnażania prywatności.

Pokazuje się tyle, ile się chce.

Dociekanie, wścibstwo i tropienie innych,

szukanie ich śladów w sieci,

jest tak samo rażące w necie, jak w realu.

Ale żeby to zrozumieć,

to trzeba mieć w sobie naturalne hamulce

dzielące posiadanie kultury, od jej braku.

Wszystko jasne?

No to zaczynamy środę.

Środa urody doda.

Mam dziś fajne spotkanie z jednym internetowym bytem,

którego bardzo lubię w realu:)

A teraz oddalam się do pracy,

nie ma to jak wstać bladym świtem i usiąść do komputera.

Poezja życia!

Li.

Update: Viki, nie gadam z Tobą i gadać nie będę.

Ale muszę Cię przeprosić

za moje zaufanie do Ciebie.

Naraziłam Cię przez to na wielką pokusę

bycia źródłem informacji.

A miałam nadzieję,

że wspólnie damy odpór hienom i nieżyczliwcom,

tak jak nam się to udawało do tej pory.

Wiedziałaś, że lubię Piotra,

że mamy ze sobą kontakt, że nie wierzę w jego winę.

Dzięki za parę fajnych wspólnych chwil i powodzenia.

Wybaczam Ci, bo nie lubię trwać w urazie,

to jest toksyczne.

Jeszcze raz powodzenia!

za pomocą

Odnośnik

Płynę sobie spokojnie przez wtorkowy wieczór. | Sekrecje i niedyskrety

Płynę sobie spokojnie przez wtorkowy wieczór. | Sekrecje i niedyskrety.

Trudno, stało się, mam nauczkę,
każda nauczka jest warta mszy.
Wiem, że miałam rację,
dostałam od Was ogromną ilość głosów poparcia
i tego się trzymam.
Bo chodzi o zasadę.
A co na to Lec?
“Ci, którzy mają ideę wciąż w gębie,
mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie”.

Mam więc nauczkę, internet uczy ostrożności,
ale ja- kobieta w wieku mocno pobalzakowskim,
z twarzą szczęśliwie jeszcze gładką,
ale wewnętrznie głęboko pooraną
doświadczeniem i klęskami życiowymi,
niczego już się nie nauczę.
Ta niewesoła świadomość będzie mi niestety towarzyszyć
po kres dni moich.

A teraz-uwaga- ankieta:
Viki napisała tak:
NIE czuję się winna ujawnienia tajemnicy, bo to co napisałam nie jest już tajemnicą od miesięcy, a w ostatnim czasie zrobiło się o tym szczególnie głośno.
Zarzucanie mi, że ujawniłam to o czym wie dziesiątki znanych mi ludzi, pewnie setki tych mi nieznanych na 5 minut przed wydaniem książki, po hucznych komentarzach w całym necie,
a szczególnie poza nim, jest hipokryzją !!!
W moim odczuciu nie złamałam danego słowa, bo tajemnicy już nie ma.

Kto wiedział o sytuacji Piotra?
Napiszcie TAK lub NIE.
Mam bez porównania popularniejszego bloga niż blog Viki
(sama pisze, że jest malutki i niszowy).
Nikt spośród wielu tysięcy moich czytelników nigdy nie zapytał mnie
o sytuację Piotra,
ale czytelnicy Viki słali do niej liczne zapytania i maile
- fenomen, naprawdę fenomen. Ciekawe jaki procent czyta i Viki i mnie.

I najgorsze jest to, że ona ciągle nie rozumie, że zrobiła źle.
Czyli to co dla mnie jest złe, dla niej jest normalne.
Aż tak się pomyliłam?
Upokorzyła też Piotra, ale to pozostawiam jemu.
Taki co siedzi w więzieniu to groźny jest, co nie?
Niech no tylko wyjdzie, jak nic zgwałci, a potem zabije.

A więc- kto d o k ł a d n i e wiedział, a kto nie ?
Ciekawa jestem też tych “hucznych komentarzy” w necie,
jak macie, to rzućcie jakimiś linkami.
Na pewno jest ich mnóstwo, Viki jak mówi, to wie.
Li.

Odnośnik

Długo, znowu dopadła mnie logorea:) | Sekrecje i niedyskrety

Długo, znowu dopadła mnie logorea:) | Sekrecje i niedyskrety.

Dziś wystarczyły mi trzy godziny snu.
Tak niestety uznał mój mózg,
choć reszta organów była zdania przeciwnego.
Wstałam jednak, bo co tak będę sama leżeć
wśród kotów,
jak nie przymierzając egipska mumia.
Prysznic, kawa, tęskne spojrzenia
na ciągle jeszcze ciepłe łóżko,
czwarta godzina o tej porze roku to najmniej przyjazna pora dnia,
za oknem ciemna noc bez pobudzającej do życia jasności świtu.

Może trochę popracuję, może zmarnotrawię te godziny do rana,
może wyskoczę na Kleparz po ciepłe bułki i rosnące tulipany,
jestem panią swojego bezsnu.

Ostatnie wydarzenia wywindowały statystyki na poziom tzw. aferalny,
czekam, aż opadną niezdrowe emocje,
sprzątam śmieci, wyrzucam kubki po popcornie,
przedstawienie skończone,
nie ma happy endu, jest tylko ludzki dramat.

Jest co czytać i czym się podniecać, prawda?:
“no coś ty”, “nie wierzę”,
“ale jaja”, “szok”,
“patrz, a taki niby oddany”,
“no tak, inny obraz z bloga, inny za kratami”,
“eee…. na pewno jest winny sąd nie może się mylić”,
“na bank jest winny, każdy tak mówi”,
“jestem przekonana o jego winie, choć akt nie widziałam na oczy”,
“nigdy go nie lubiłam,
wypromował się na plecach chorej Chustki”,
“wiem z pewnego źródła, że ponoć jest winny”,
“mam prawo do oceny, bo to mój blog i ja tu rządzę”,
“każdy o tym wiedział, wystarczyło wpisać w google”,
“jak się ukaże książka, to i tak by wyszło”.

W tym całym internecie chodzi o to,
by tu też być przyzwoitym człowiekiem,
(pod warunkiem, że umie się być takim w realu).
Net to odbicie Ciebie,
ale tylko wtedy, gdy nie masz dwóch twarzy.
O jedną twarz się dba i jej się pilnuje,
gdy są już dwie, to jedną można łatwo stracić.

Niezależnie od tego,
co sądzi pewna grupa nicków w realnym wieku mocno pobalzakowskim
(uwielbiam to określenie na mój przedział wiekowy, haha)
śledząca tę historię
z realnymi wypiekami na zapewne pooranych
wiedzą i doświadczeniem życiowym obliczach,
ja stoję za Piotrem murem,
bo nawet jeżeli się mylę,
(a przecież tego nie mogę wykluczyć)
i naprawdę dopuścił się popełnienia przestępstwa,
to wierzę w win odkupienie,
a ten człowiek przeżył piekło za życia.
A kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem.
Tylko najpierw niech zrobi rachunek sumienia.

Uprzedzając również pytania-zakończyłam wczoraj pewną znajomość,
trudno wybaczyć aż taki brak lojalności
położonej na szali naprzeciw taniej sensacji.
Sensacja chwilowo zyskała przewagę,
ale po nażarciu się nią jest gorzka, bardzo gorzka, prawda?

Wtorek-potworek, wylałam sobie kawę i już jestem zła.
Ale to przecież wiadomo, że ja to samo ZUOOOOOOO….
:)
Na szczęście w internecie roi się od pięknych i dobrych kobiet,
takich co mają serce na dłoni i zawsze chcą dobrze,
tylko czasem im nie wychodzi.
(Szkoda tylko, że często jest to serce wyrwane z cudzej piersi).
Jest gdzie pójść, gdy tu- u mnie- coś nie pasuje.
Podobno mam zbyt wygórowane wymagania co do inteligencji
i poziomu empatii moich czytelników,
ale przecież droga wolna,
czy ja tu kogoś siłą niewolę?
Miłego dnia!
:)
Li.

Odnośnik

Mądra matka | Viki

Mądra matka | Viki

Pewnie niejednokrotnie byliście świadkami żenujących scenek rozgrywanych w miejscu publicznym, gdzie rozhisteryzowana matka na oczach przechodniów czy gapiów wprowadzała w czyn swoje metody wychowawcze, a wy mimo swojego wstępnego oburzenia zachowaniem małego łobuziaka zaczynaliście mu współczuć i w waszych oczach z winowajcy stał się ofiarą.  A mamuśka  coraz mocniej szarpała za rękaw, wymierzała razy i uderzała w coraz wyższe tony, jakby miało to być gwarantem skuteczniejszego dotarcia do sumienia i rozsądku małego delikwenta. Nic bardziej mylnego.
Jest pewna elementarna zasada – chwal publicznie, gań w cztery oczy. Mimo swoich racji co do występku taka matka upokarzając swoje dziecko powoduje, że jego poczucie winy zamienia się w poczucie krzywdy i żalu, dziecko nie skupia się na swoim przewinieniu, a nawet traci je z oczu i zaczyna mieć ewidentne poczucie krzywdy. Ta krzywda jest tym większa, im eskalacja zachowania rodzica jest niewspółmiernie wielka do ewentualnej winy malucha.  Dziecko zamyka się w sobie lub zaczyna w nim rosnąć agresja.
Dobra matka, z założenia najlepszy  przyjaciel, powinna je traktować tak, jak sama chciałaby być traktowana.
Tego nauczyła mnie moja mama, która nigdy w miejscu publicznym nie zafundowała nam takiej jazdy i  gdy zdarzyło się nam coś przeskrobać, to zawsze słyszałyśmy, że porozmawiamy o tym w domu. I tu pojawia się druga zasada, którą nam moja mądra rodzicelka wpoiła- własne brudy pierz we własnym domu. Zawsze nas uczyła, że to co  między małżonkami powinno być rozwiązywane pomiędzy nimi, a nie ku uciesze sąsiadów, bo my się dawno pogodzimy, wybaczymy sobie i nawet nie będziemy pamiętać o co były te spory, ale sąsiad, nie żywiąc do nas żadnych uczuć poza zwykłym wścibskim zainteresowaniem, długo będzie nas nosił na językach i psuł opinię.
I tych mądrych zasad trzymam się od lat.

Pozdrawiam:)
viki

źródło: http://www.vikovo.blogspot.com

Komentarze:

169 komentarzy:

  1. pierwsza? nieśmiało pytam

    Odpowiedz

  2. a jednak pierwsza :)
    Bardzo mądre to zasady i podobne zasady wyznaję intuicyjnie :) Mój dom moją twierdzą :)
    Życzę miłego dnia :*

  3. Święta racja! zawsze mnie trafia, kiedy mamuśka publicznie upokarza swoje dziecko, chcąc przy tym pokazać całemu światu, jak to dba o jego wychowanie i jak wprowadza dyscyplinę…
    rozumiem też, skąd ten post.
    ściskam mocno:*

    Odpowiedz

  4. Miłego dnia :*

  5. Jak mawia moja znajoma „co chatka to zagadka”.
    I tego się trzymajmy.
    Życzę słonecznego dnia:)

    Magda

    Odpowiedz

  6. Dziękuję i życzę tego samego:)
    W Łodzi słońce coś bez większego powodzenia wyziera spoza chmur :/

  7. wyprowadzcie mojego stworka na spacer- to pogadamy:)
    wiem, wiem- sama sobie jestem winna, że dziecko mnie nie słucha, że chce otwierać wszystkie napotkane drzwi, że z wyraźna rozkoszą demoluje wystawki w marketach a w raze moich próśb- rzuca się na glebę, powodując rumience wstydu na mojej twarzy. Wiem- jestem fatalną matka ale nie potrafię wyznaczyć granic trzylatkowi, poprostu nie wiem jak?!. Zastanawia mnie to- w domu nie ma agresji, jestesmy spokojni wszyscy – i to bardzo, starszy syn też jest wcieleniem łagodności i takich cudów z nim nie przerabiałam – a tu taki diabełek śliczny mi rosnie…

    Odpowiedz

  8. wiem wiem, czasem jest trudno być mądrą mamą i jesteśmy wystawiane na wielkie próby ;)

  9. Polecam książkę ” w co grają ludzie” , co do trzylatka pomyśl co jest jego celem i nie graj w jego ale we własną grę.

  10. do czego pierwsza? :)

  11. ach, to taki nieustający konkurs na czujność ;P

  12. Druga!!!
    no i z ust mi wyjęłaś to, o czym napisałaś :)

  13. futrzaczku, przecież zajęłam ci miejsce… oć , siadaj koło mnie :)) Miło siedzieć na podium w takim doborowym towarzystwie :)

  14. Emusiu kochana, przesuń się na grzędzie :P

  15. Moge znowu moherem poleciec?

    Odpowiedz

  16. jasne, tu każdy może mówić co chce, a tym bardziej latać:)

  17. tylko nie zacytuje, bo slaba w pamienci jezdem
    ale w Pismie Swietym jest taka opowiesc, jak ktos ci zrobi krzywde to go wez na bok i wyjasnij mu i popros o krzywd naprawienie
    dopiero jak sie nie uda idz dalej

    to zatem wielotysiacletnia madra rada jest
    dotyczy i dzieci i rodzin i przyjaciol i wrogow

  18. coraz bardziej przekonuję się do moherów ;)

    otóż to, droga rybciu :/

  19. no, to sie nazywa ewangelizacja :)))))

  20. a egzorcyzmy też odprawiasz ?:)))

  21. :)))))))))))))))
    hm
    muszem siem skonsultowac
    nie wiem czy nie przedawnily mi sie uprawnienia :PPPPP

  22. rybenka’a może filcem?

    Odpowiedz

  23. ostrusia filc nie taki drapioncy… moher niby nic, a jak drapnie to na całego :)

  24. filc to tandeta!!

  25. a moher ma pazura! :)

  26. emka, ale cierpienie uszlachetnia :PPP

  27. czecia!!!
    takie młode, a takie mondre:)))
    ho ho ho
    ♥♥♥

    Odpowiedz

  28. eee jakie tam mądre, ale młode i owszem ;P

  29. gaga
    robisz kariere:)))
    ale ja ciem lubiem:)))

  30. a wiesz
    mondra babka jestes
    i uczciwa

  31. rybeńka, gdzie ja robiem te kariere???

  32. no tu
    i tam
    tak ja uwazam
    ale moze siem myle?

  33. Zapętliłyście się Dziewczyny w ocenie.
    Mądra „córka” nie policzkuje „matki” publicznie… a jeśli już się zagalopuje musi się liczyć z zasadą akcja-reakcja.

    Niepotrzebna była ta notka Viki.

    Odpowiedz

  34. viki, moge wniesc postulat?
    nie podejmuj watku!!!!!!

  35. maskano, w żadnym komentarzu nie poddałam nikogo jakiejkolwiek ocenie i nie obraziłam, odpowiadałam na atak
    żaden z komentujących nie ocenił „wiadomokogo”

    Przyjaciele załatwiają sprawy między sobą, a nie na forum
    Domyślam się, że złośliwe notki, pisane wprost, ubliżające innym, zawierające sformułowania, które nigdzie nie padły bardziej Ci odpowiadają i są w Twoim odczuciu potrzebne.
    OK, Przyjęłam to do wiadomości.

    Acha, dzisiejsza notka jest o metodach wychowawczych mojej mamy, jakby co

  36. rybciu, kurcze za późno przeczytałam Twój komentarz:/

  37. viki, bo cos czuje, ze tobie sie egzorcyzmy nalezom
    pisz i milcz!!!

  38. no niezłe wyzwanie :))))))
    będę tak milcząco pisać ;))))))

  39. o widzisz
    pisz a milcz jak nie warto pisac

  40. „Domyślam się, że złośliwe notki, pisane wprost, ubliżające innym, zawierające sformułowania, które nigdzie nie padły bardziej Ci odpowiadają i są w Twoim odczuciu potrzebne.
    OK, Przyjęłam to do wiadomości.”
    Pytasz czy stwierdzasz, Viki? bo jeśli to stwierdzenie to dość krzywdzące…

  41. Pierz brudy we własnym domu – święte słowa, Viki.
    Wersja dla gagi: o poufnych sprawach nie mówi się publicznie.

    Odpowiedz

  42. masz rację auroro, jak zwykle, dlatego nie piszę o swoich byłych, o pewnych problemach rodzinnych, bo nie widzę w tym sensu, by ludzie żyli moimi „brudami” i dlatego też moje notki są takie o niczym np. o pogodzie

    rada dla gagi też słuszna, o ile dotyczy naprawdę poufnej sprawy, a nie tego co jest już tajemnicą publiczną

  43. i bardzo przepraszam Cię auroro, zapomniałam dodać- Serdecznie Cię pozdrawiam:*

  44. To nie rada, to rozjaśnienie;D Sprawa do wczoraj była poufna, oparta jedynie na domysłach. Do wczoraj.

  45. czyli zasada „pierz brudy we własnym domu” dotyczy tylko Twoich brudów? a cudze już prać można?
    no można i tak w sumie……

  46. ciekawa ta poufnosc, o ktorej juz dawnio w necie czytalam, i to nie na blogu

    ale milcze, milcze, milcze

  47. no cóż, nic nie poradzę na to co i jak czytacie i co i do kogo odnosicie w mojej dzisiejszej notce.

    auroro, jesteś w wielkim błędzie, jeśli uważasz, że to do wczoraj było poufne

    i tym kończę dyskusję w tym temacie, jeśli pozwolicie:)

  48. ja ci pozwalam
    w imie i bez niego

  49. Może rzeczywwiście jestem w błędzie, choć jestem przekonana, że żadna z Was nie była obecna przy ogłaszaniu wyroku, ani nie czytała jego treści. Ergo – były to jedynie domysły.
    Dziekuję za pozdrowienia.

  50. auroro, jak już tak dbasz, żebym ja, prosta i prostacka baba rozumiała, o czym piszesz, to męczy mnie to słówko
    „Ergo”
    i powiedz Li, żeby nie szydziła ze starszych od niej ludzi – możesz jej przypomnieć chamskie wpisy, dotyczące Jej tuszy…
    białe rękawiczki też się brudzą…

  51. viki, już siem nie odzywam:)

  52. o Perfekcyjną Panią Domu zaleciało:)))

    auroro……

    miej świadomość że niektórzy mogą wiedzieć jednak więcej od Ciebie w wiadomej sprawie…

  53. auroro i znów masz rację!
    Dlatego ja napisałam tylko, że nie mam powodu nie wierzyć w wyrok sądu. Nie napisałam, że ktoś jest na 100% winny!
    Natomiast dziwi mnie , że można w takiej sytuacji pisać, że na 100% sąd się pomylił, tym bardziej jeśli się nie zna poszkodowanej i nie miało się okazji jej poznać i jej wersji zdarzenia.
    To chyba zasadnicza różnicy w tych dwóch opiniach.

    Pozdawiać Ciebie to czysta przyjemność :P

  54. Nigdy i nigdzie nie pisałam o Tobie, że jesteś prostą i prostacką babą, i raczej nie muszę.

  55. to i ja was dziefczynki pozdrawiam :)))

  56. śnieg pada i pada…..

  57. Przecież co najmniej od września ub roku, wiadomo było że pan P.K/S jest oskarżony o ten haniebny czyn…Jak wygrał konkurs z tymi projektami dla Grolscha bodajże ,to w komentarzach pojawiła się taka informacja…
    Więc już od dawna była to tajemnica poliszynela.Nie rozumiem tego całego zamieszania – czy warto psuc sobie krew dla niego??
    On się grzeje w cieple sławy Joanny…Nie ma mowy o żadnym jego pechu.

  58. a jak u Was pogoda Dziewczynki, bo w Uć słońce nieśmiało wyziera spoza chmur :)

    Odpowiedz

  59. u mnie jak to w B
    pada
    pada
    pada

  60. Witaj Vyklęta:)))

    U mnie śniegiem wali od rana!!!!! Wrrrrrr. Kiedy będzie lato????

    Zastanawiam się czy nie kupić następnych kozaków…:)

    Bużka dziewczynki!!

    a tam magluj i maglują………w blok(g)u obok:))

    Odpowiedz

  61. to po co lazisz do magla?
    teraz wystarcza prasowanie:))
    albo rowno rozwiesic i tez ladnie wyglonda :)))

  62. z obawą patrzę przez okno, czy i tu nie zacznie padać, chyba bym tego nie przeżyła :(

  63. jak ja tesknie za wywieszaniem prania na dwor
    kurcze, ciagle sie boje sprawdzic czy mnie siem pralka naprawila

  64. Myślałam że obrusik tam zostawiłam……….a tam same sztywne prześcieradełka zostały:))

  65. o, obrusik muszem zmienic
    jeszcze ze swiont siem ostal :)))

  66. ja też mam świąteczny ale bezwzorkowy———to jeszcze trochę poleży / po zwisa:)

  67. moj byl bez wzorkowy
    teraz jakis taki w kropki gdzie niegdzie :PPP

  68. pewnie naplute:)

  69. na moim swiątecznym pełno kocich kłaków – bo bestie wylegują się na stole :)

  70. ja sie boje zmieniac bo ciagle nie wiem co z pralkom

  71. Zimno. nie ładnie dziś jest. moja Mama złapała zapalenie oskrzeli co przy jej kiepskim zdrowiu nie jest wcale takie miłe, ale dajemy radę.

    Odpowiedz

  72. ojej, fuczaku
    i to jest prawdziwy problem :*
    czymaj siem

  73. Ok, wszytsko pieknie ladnie, madre rady i madra mama,
    ale jednego nie rozumiem, to sie odnosi tylko do Twoich brudow tak?
    Ale brudy innych mozesz bez zezenowania wyciagac na forum? chociaz jest to mocno niepotrzebne i nietaktowne?

    Jelly

    Odpowiedz

  74. viki, zabijem jakby co

  75. przestań rybciu, oszczędź mnie, mam dzieci na utrzymaniu :P

  76. to trzymaj te dzieci
    :PPP

  77. Jelly

    Przeleć się do magla obok……….co????

    Tam już rozwijają nowe prześcieradła!

  78. Komentujace chyba raczej do normalnych nie naleza…
    Zadalam normalne pytanie do autorki wpisu, nie do Ciebie Patti, wiec nie wysilaj sie na jakies pseudo intelektualne zgryzliwosci.

    Jelly

  79. Mimo wszystko Ci odpowiem!

    My już nie maglujemy!!!

    Koniec tematu! Uszanuj to!

    Sensacji nie będzie!

  80. Patti, ale dostalas po uszach!!!

    milcze
    jesli potrzeba, to nawet pseudointelektualnie
    ale nie gupio!

  81. patti, my rzeczywiscie normalne nie jestesmy, nie?

  82. rybenko

    palą mnie moje malutkie uszka pseudointelektualnie……..

  83. Kobieto ale czy ja sie zwracam do Ciebie? Czy ty jestes autorka tego wpisu?

    Jelly

  84. no:))))
    normalnie inaczej:)

  85. jak chcesz prywatnie to pisz na maila……..po co prać brudy publicznie……..

  86. mamy nadzieje, ze autorka wpisu ci nie odpisze ale nie chcemy, zeby ci bylo smutno z tego powodu wienc tak zagajamy leciutko
    nie Patti?

  87. mogem siem dołonczyć do kurturarnej wymiany zdań?

  88. gaga
    ty siem zafsze kurturarnie wyrazasz, to mozesz
    ale nie na Temat
    bo ftedy grozom egzorcyzmy i ostracyzmy
    ( szacun, ostre)

  89. w kupie siła!!!

    kurtury nie mam za grosz no i tej …no ….kurtuazji ……..intelektu pseudo tyż ni mam:))

  90. nie mamy nic
    ale jakie my fajne jestesmy, nie???

  91. Jelly, coś mi się kojarzysz z nickiem Unknown, czyż się nie mylę ?:)
    Odpowiem Ci – tu są same nienormalne, więc jestem w szoku, że zaglądasz od dawna na mojego bloga.
    O jakich cudzych brudach piszesz, czyżby jednak były jakieś brudy, bo odnoszę wrażenie, że tu wojna o kryształ najczystszy pod słońcem ?

  92. Viki,

    mylisz sie, to moje pierwsze komentarze (nie liczac wczoraj).
    I nie zagladam od dawna na Twojego bloga :-)
    a co do brudow… widac, ze nie potrafisz przyznac sie do bledu, czy naduzycia czyjegos zaufania..

    Jelly

  93. Jelly- przyznaje się do błędu!
    Żaden facet, tym bardziej obcy mi facet, nie jest wart tych pomyj, jakie się na mnie wylewają teraz. O dziwo, Nikt u mnie nie wylał żadnych pomyj na niego, ani nie ocenił, ludziom wystarczyło tylko tyle co usłyszeli. Za to statystyki teraz szaleją, hieny czekają na to, że a nuż da się viki sprowokować.

    Oświadczenie: PPP

    Nie dam się sprowokować i nic z mojej strony na nikogo nie usłyszycie w odpowiedzi. Tak, że drodzy czytacze, wracajcie do pracy, viki nie podejmie rękawicy.

  94. Viki,

    powiem szczerze, ja tu pomysj nie widze zadnych,
    tylko normalna wymiane zdan. A ze ktos ma na poruszony temat inne zdanie, to chyba nic zlego.
    Nikt nie wylewla pomyj na niego bo to nie o to chodzi. Nie wiem czy bylabys zadowolona gdyby wylewano na niego pomyje? O to chodzi? :-/
    Ja nie znam akt sprawy Piotra, i nie wiem czy jest winny, czy niewinny, czy cos zrobil czy nie zrobil. I jeszcze raz powiem, tu nie chodzi o Piotra i jego przewinienie, tylko chodzi o to jak Ty ta sprawe rozegralas i jak sie zachowalas. Wiecej nic.

    Nie dasz sie sprowokowac?
    Ale ku czemu bo nie rozumiem?

    Jelly

  95. nie zrozumiałaś mnie:/
    ja tylko podkreśliłam, że moja odpowiedź anonimowi, nie spowodowała wylewania pomyj na Piotra S. i nikt się o nic nie dopytywał.
    za to ja zostałam nazwana kłamcą, nażarłam się sensacją, chciałam zrobić efekt(?) i takie inne tam niemiłe docinki pod adresem moich komentujących

    Nie wiesz czemu?
    To i lepiej :))))

  96. mam nadzieję, że dałaś już upust swojemu niezadowoleniu, kilka razy powtórzyłaś zarzuty pod moim adresem, wszystko przyjęłam, zrozumiałam i pozdrawiam

  97. kurczę – mam wrażenie, że tu tylko chodzo o to, żeby podgrzac atmosferę.Wtedy gawiedż ( sory Viki ) ruszy do księgarni kupic to fantastyczne dzieło.
    Nic tak nie podnosi popularności jak jakaś rozróba.
    Ten koleś nawet funta kłaków nie jest prawdopodobnie wart.
    A tu nagle niektóre/rzy walczą o niego jak lwice/lwy.
    Tylko czy warto ???!!!

  98. Przez cały ten czas odkąd jestem w sieci dowiadywałem się różnych rzeczy i ani mi w głowie było dzielić się pewną wiedzą z kimś innym, bo w końcu na co komu taka wiedza?
    Czy fakt, że teraz wiadomo dlaczego Piotr siedzi w więzieniu coś zmieni? No może dla niektórych tak ale dla mnie osobiście w danym momencie nie ma to większego znaczenia. Nie czuję się w żaden sposób oszukany przez Piotra czy Joannę. Żałuję jedynie, że dla Joasi zrobiłem tak mało, bo ona dla mnie zrobiła więcej (wypromowała mi bloga) ale nie o tym chciałem pisać. Zakładając nawet, że P. jest winny zarzucanego mu czynu, uważam, że w dużej mierze swój dług już spłacił. Nie znam sprawy więc nie chcę oceniać, bo w końcu kto z was mili czytelnicy zna wszystkie okoliczności? Padło magiczne słowo gwałt i dwie instancje i to wam wystarczy, by człowieka skazać. Być może skrzywdził jedną kobietę ale też bardzo pomógł innej i jeszcze wyszło z tego coś dobrego – fundacja, która miejmy nadzieję nie ucierpi zanadto.

    Twoje zagranie V. z upublicznieniem informacji o P. było obliczone na odpowiednią reakcję. Wiedziałaś doskonale jaki będzie efekt. Kto w ogóle sprzedaje anonimowi takie informacje? Kto dyskutuje z anonimem? Nie wiedziałaś co miałaś zrobić? Wolne żarty. Takie gnidy jak anonim, co chce wiedzieć za dużo, posyła się na drzewo. Właśnie to miałaś zrobić. Nie ma znaczenia fakt, że niedługo ukaże się książka. Nie przyświecały ci żadne szlachetne pobudki. Sprzedałaś siebie. Sprzedałaś przyjaciółkę, która o Piotrze powiedziała ci w ZAUFANIU a ty chciałaś pokazać wszystkim jaka to jesteś dobrze poinformowana.
    A wystarczyło wykazać się empatią i zadać sobie najprostsze w świecie hipotetyczne pytanie: Czy ja bym chciała, żeby ktoś o mnie pisał z jakiego powodu siedzę w więzieniu?

    Odpowiedz

  99. Dokladnie tak….

    Jelly

  100. oceanie…..

    a wiesz o tym że od jakiś dwóch miesięcy przy każdej informacji w necie dotyczącej Piotra+ Fundacja + Chustka , można było wyczytać te sensacyjne informacje nawet z podanym imieniem ofiary i wiele jeszcze innych rzeczy dotyczących tej sprawy…

  101. Patti, idz wyzej, do kurturarnej rozmowy:P

  102. oj Krzysiu, jako facetowi łatwo Ci napisać: „Być może skrzywdził jedną kobietę ale też bardzo pomógł innej” a ja Ci powiem, że straszne to podejście do sprawy i mówię to jako kobieta i jako matka córek,więc nie życzę Ci by bliską Ci kobietę ktoś tak skrzywdził,a potem wynagrodził to innej.
    Efektu nie było, dopóki nie wpadła z awanturą Li i rozdmuchała temat, łącznie z tym, że napisała, że to ona mi powiedziała, po co to ? W tym zaufaniu wie już o tym wiele osób. To co niby jest tajemnica jest znane w sieci od dawna i to zwykła hipokryzja teraz pisać, że dopiero za dwa tygodnie prawda ujrzałaby światło dzienne.

  103. Patti, pewnie że można wyczytać, a jednak po wczorajszej „bombie” viki byłaś w szoku.
    Czyli co? Plotki Cię nie szokowały, bo wiadomo jakie są plotki, ale jak viki to napisała,
    to doznałaś szoku, bo oto objawiła się prawda?
    Mało jakoś logicznie kojarzysz, ale może to wina pogody.
    Albo czegoś innego.

    Rybenko, Ciebie uwielbiam, szkoda że pływasz tu po tej mieliźnie.

    G.

  104. no bym pomilczala
    bym

  105. Tak prawdę powiedziawszy, to Li nie wpadła z żadną awanturą, bo w przeciwieństwie do większości była bardzo zrównoważona. No chyba że awanturą nazywasz jej pytania, dlaczego i kto dał Ci prawo.
    To wtedy to tak :-)

    G.

  106. O czym ty piszesz, chłopie? Z powodu niejasnej przeszłości Piotra S. ludzie wycofywali się z fundacji „Chustka”, w necie głośno było o tym w marcu czy lutym. Zatem co to niby za sensacja i nowość nagle jest?

    Jeźdźcie po tej biednej Viki jak po łysej kobyle. Za chwilę zaczniecie Herberta cytować z tym jego „zostali zdradzeni o świcie”… Człowieku, znaj proporcje.

    PS 1. A że anonim to napisał… „oceanofstupidity” to także anonim, przynajmniej dla mnie.

    PS 2. Jestem innym „anonimem” :)) spoza TWA.

  107. VIKI
    MILCZ
    wiesz co bedzie jak nie zmilczysz!!!

    no ide po tego egzorcystem, no naprawde

  108. niekochany anonimie
    nie wygralam bransoletki
    moge to udowodnic, ale tylko w osobistym kontakcie

  109. a jeszcze dodam, ze sie udzielam, ale nie zabieram glosu w Tym temacie ani troche
    moze da ci to do myslenia?

  110. Po pierwsze chodzi o to, ze jezeli ktos Ci powierza cos w zaufaniu, to Ty powinnas to zachowac dla siebie, obojetnie czy wiedza juz wszyscy, czy osob 5 czy 150. Po drugie dla wielu osob jest to z pewnoscia nowa informacja, bo nie kazdy spedza swoje zycie na blogach, badz guglujac frazy ze slowami chustka, piotr, wiezienie itd.

    Jelly

  111. Do anonima zdziwionego, ze mu google wyników nie zwraca po wpisaniu słów kluczowych: nie wszystkie strony są indeksowane przez googla.

  112. Powtórzę to samo, co Jelly. Nie należę do osób, których interesuje cudze życie na tyle, by grzebać, śledzić, wyszukiwać. Tak samo pierwsze słyszę o akcji z odchodzeniem ludzi z fundacji przez tę sprawę, a ponoć „głośno” było w sieci. Gdzie?
    Nie ma co się spierać – po prostu dajcie te linki, gdzie jest tak „głośno” i „wszystko wiadomo”, a dopiero potem się wymądrzajcie. :)Skoro najpopularniejsza wyszukiwarka nie indeksuje tej sprawy, to jakie „wszyscy już wiedzą” i „wszędzie już o tym było” oraz „powszechnie wiadome”? Równie dobrze mogło to być napisane sprayem na murku w Pcimiu Dolnym.
    A wracając do licytacji- brałam w niej udział, a teraz nawet nie mogę sprawdzić, kto wygrał, bo post zniknął, a wyniki nigdzie nie są podane, łącznie z kwotą, która wygrała przedmiot pocieszenia. Uważam, że w obliczu ostatnich afer blogów-widm, takie sprawy nie powinny mieć miejsca.

  113. proponuję napisać do Magdy, to ona najlepiej zna wyniki i z wdzięcznością Ci odpowie

  114. s Magdom tez siem kolegujem :PPP

  115. Rozumiem, że jako kobieta powinnam dać się zgwałcić jeśli tylko to ulży innej kobiecie??I już?Wszystko wyrównane?
    No tylko facet to mógłby wymyślić!I to taki, który nie ma kobiety, żony, siostry,ani nie znał matki!

  116. Masz rację Zniesmaczona, jest to wyjątkowo ohydne stanowisko w tej sprawie.

  117. Viki, Ty to nie jesteś zła kobita, tylko za grosz nie masz kręgosłupa.
    I tak jak napisała aurora vulgaris „rżniesz głupa”, bo prawdopodobnie doszło do Ciebie, że się nie popisałaś.
    A weź kobieto skasuj te dwie notki i wszystkie te komentarze, przestań dawać pożywkę paniusiom tak licznie siedzącym na Twoim blogu.
    Będą z tego co najmniej cztery korzyści:
    1. Piotr S nie wystąpi przeciwko Tobie o naruszenie dobór osobistych
    2. ślady zostaną zatarte
    3. zapanuje spokój
    4. wrócisz do pisania swoich nudnawych, ale nie pozbawionych uroku noci o wszystkim i niczym.
    5. Li sama pozbyła się z grona Twoich znajomych więc już nie będziesz musiała za nią nadążać i podążać.
    I będzie gites :D

    Posłuchaj dobrej rady starej blogowej wyjadaczki,
    pozdrawiam

    Anonimek

  118. ależ Anonimku, nie zrobię ci tego, bo znikłoby tyle niekorzystnych komentarzy na mój temat i nie byłoby gites :P

  119. a co robicie dzisiaj na obiad?
    interesuje mnie tylko taki, ktorego zakupy plus przygotowanie zajmuja 15 minut?

    Odpowiedz

  120. ja ukleiłam wczoraj kuleczki drobiowe( zmielone mięsko + cebula+ czosnek+ koperek + przyprawy+ b. tarta+ jajko) , obsmażone mini kuleczki na złoto na oliwie . Do tego pieczarki uduszone na maśle. Wszystko do jedno gara na chwilkę, zagęszczone śmietaną ( sos) + kasza gryczana + ogór małosolny.
    Pychota

  121. dobrze brzmi
    kiedys wyprobuje
    dzis za duzo roboty
    kurna, nie moge isc na zakupy, bo tu siem zadziobiom
    niekurturarnie w dodatku

  122. Witam sie z wami:)))Zeby podkrecic atmosfere powiem wam ze u mnie dzisiaj 26 stopni na termometrze:))))Baba

  123. Babo
    Ty to umiesz podkrecac :PPP

  124. Wredna kobieto;)
    U mnie sześć stopniszczy i lepiej nie będzie. Chcesz się zamienić jak Ci będzie za ciepło?

  125. Jak na minusie 26 …to sie zgadzam ………….jak na plusie to nawet nie wchodzi w grę:))

  126. W kwestii kulinarnej, na szybko.
    Dzisiaj placki ziemniaczane. Utrze maszyna, mąż usmaży, więc dzisiejsze gotowanie zajmie mi ok. dwie minuty:)))

  127. Wiedzialam ze was ruszy ta temperature:))))Mam nadzieje ,ze mi zazdraszczacie:)))Baba

  128. Casablanco, a kiedy będą notki u Ciebie?:)
    bo czasu masz wiele jak widać ;P

  129. hehe, nie do końca wesoło z tym czasem :) Ale będzie wkrótce.
    Zawsze po powrocie z kraju jestem wyprana do granic, mam w głowie totalną pustkę i niemoc.
    Pózniej wszystko wraca do siebie:)

  130. Anonimowy z 11:38 podpisujcie sie będzie łatwiej.

    Kombinuj, kombinuj…….a.wyjdzie.

    A tak do wiadomości nie znam Li osobiście, ani na tyle zeby mogła mi przekazywać poufne informacje dotyczące Piotra.

    Masz mało wiarygodne źródło informacji.

    Odpowiedz

  131. Wpadłam, żeby Ci posłać ciepłe myśli i … czynię to, bo co reszty to ręce opadają.

    Odpowiedz

  132. A nad takimi matkami obiecałam sobie nie przechodzić po porządku dziennego, tylko REAGOWAĆ. Niezależnie od konsekwencji dla mnie.

  133. ja też jak widzę, to reaguję

  134. Jak znam życie, to za chwile Li znowu będzie miała nowy blog, ( trzeci juz chyba z kolei), żeby nie wracać do tego kto kolejną aferę rozpętał. Żenua.

    Odpowiedz

  135. zastanawiam się, jak długo będą trwały te igrzyska ;)

    i o czym napisać notkę, bo pogodzie to coś nie bardzo mi wychodzi :P

    Odpowiedz

  136. Viki, poznałyśmy się, postrzegam Cię jako dzielną kobietę, radzącą sobie z trudami życia codziennego, mającą swój rozum, więc nie rżnij głupa, proszę. W tej sprawie nie chodzi o to, czy pan P. jest winny, czy niewinny, poszedł siedzieć, czy nie poszedł i za co. Chodzi o jedno Twoje słowo – „tak” napisane w odpowiedzi na zaczepne pytanie anonima, czy to prawda, że … (gaga wklei odpowiedni akapit). Nie ma znaczenia, co krąży po necie. Nie ma znaczenia, kto ma jakie zdanie o zasadności wyroków. Ważne jest, że Ty wiedziałaś. Że była to poufna informacja uzyskana od Li i mimo że, jak twierdzisz wiedziało o tym sporo osób to Ty ją upubliczniłaś. To jest sedno sporu. Nadużycie zaufania.

  137. nie rżnę auroro, ja wiedziałam o tym od dawna, nic o tym nie pisałam, pytania pojawiały się też już od dawna,
    a teraz w świetle tego, że wiedziało o tym mnóstwo ludzi, za dwa tygodnie będzie to w książce, o czym już i Wydawnictwo ZNAK pisało, że Piotr jest skazany, nie czułam, by to nadal była jakaś tajemnica, bo to tajemnicą nie jest od dłuższego czasu

  138. BRAWO Aurora.
    Zgadzam się z Tobą w 100%.
    Brak LOJALNOŚCI jest obrzydliwy w wydaniu V.

  139. I może na tym warto poprzestać. Stało sie tylko dużo złego i zupełnie niepotrzebnie- nie brnijcie dziewczyny dalej, bo potem naprawde zdarzy się coś, czego nie da się odkręcic :( i wszystkim będzie przykro.

    Odpowiedz

  140. ja juz mam zaswasy od zatrzymywania tego pociagu
    zwlaszcza ze mam wrazenie ze wielu anonimom zalezy na halasie i prowokuja po prostu!!!

    No i lazanie zrobie dzisiaj
    a robiem pysznom, zapraszam :)))

  141. sisi, masz rację :*

  142. A mnie wczoraj podczas szukania info wyskoczyło to:

    http://www.tvp.pl/vod/audycje/publicystyka/reporter-polski/wideo/13022013/9845355

    oczywiście po chwili zorientowałam się, że to zbieg okoliczności, ale przez moment pomyślałam, o ja pier…. Wyżej Joanna Sałyga, jej mąż Piotr, niżej Piotr S.

    Odpowiedz

  143. ja jak zwykle ze sporym opóźnieniem. i nawet chyba odpuszczę sobie czytanie, bo widzę ciąg dalszy wczorajszej dyskusji.
    zakupiłam dziś róże, w sobotę będę sadzić. a co! w końcu jest już wiosna.

    Odpowiedz

  144. rudziaszku, dokup słomy, coby te róże ochocholić:)))

  145. najsampierw to muszem dołki kilofem porozkopowywać, żeby mieć gdzie je posadzić. wienc na razie pewnie poczekajom w garażu. ale jak je dziś zobaczyłam, nie mogłam siem opanować. tęsknię za kfiatkami.

  146. kto pod kim dolki roskopuje, no..

  147. a tak w temacie matek. rozmowy dyscyplinujące przeprowadzam z Młodą w domu. teraz nie mam w zasadzie większych powodów, ale jak była Młodsza, się zdarzało. i widziałam, że niektórzy oczekiwali, abym dokonywała reprymendy przy wszystkich, od razu i byli dość zaskoczeni, że tego nie robię.

    Odpowiedz

  148. dorosli sie dowartosciowuja tym publicznym krzyczeniem
    to takie – widzicie, dziecko niegrzeczne, ale ja umiem wychowywac, no

  149. ja też dzisiaj jakaś opóźniona,może potem nadrobię:P

  150. odpusc sobie
    skupmy sie na wadze
    u mnie jest lepiej niz sie balam
    pol kg na plusie
    i dzis ostroznam na nowo!!

  151. sorry za wykasowanie, ale podwójne komcie to już stalking ;P

  152. jakos mi to wykasowanie nie przeszkadza:))
    taka karma :PPP

  153. tylko pamietaj, żeby najpierw śnieg odgarnąć )))

    Odpowiedz

  154. Viki, wlazłam dziś do Ciebie i trochę utknęłam, próbując sobie wyrobić jakiś pogląd na sytuację. Ale jakaś taka się czuję zdezorientowana. W związku z tym zamierzam sobie trzasnąć wieczorem seansik Monty Pythona „Jak zdezorientować kota”. Polecam najszczerzej. Czuję, że to może pomóc – niejednemu i na niejeden problem. :)
    Uściski, dobra i dzielna kobieto. :*

    Odpowiedz

  155. dobry pomysł na spędzenie wieczoru:)
    chyba i sobie go trzasnę;P

    buziaki, dla Igorka też :*

  156. Viki!
    potrzebujemy Twojej pomocy u Alcydła ;)))

    Odpowiedz

  157. Dosiu, z Tobą człowiek nie zginie:)))
    Viki, na pewno coś wymyślisz! Liczymy na Ciebie:)) A grupa chętnych już się zbiera;)))

  158. to ciężka praca mnie czeka :))))

  159. zawsze komuś znajdę jakąś robotę ;P
    chociaż nie wszyscy są zadowoleni z przydziału

  160. W odróżnieniu od niektórych blogerów ja wpuszczam Anonimy, każdy może pisać co chce, pod warunkiem, że nie obraża tu nikogo, no poza mną jak dzisiaj widać, nie moderuję, nie blokuję wejścia nieprzychylnym mi komentarzom.

    Co miałam usłyszeć na swój temat chyba już usłyszałam, odważne Anonimy sobie ulżyły, po kilka razy pisząc to samo. Ok, wszystko przyjęłam, przeczytałam i powiem na koniec:

    NIE czuję się winna ujawnienia tajemnicy, bo to co napisałam nie jest już tajemnicą od miesięcy, a w ostatnim czasie zrobiło się o tym szczególnie głośno. Zarzucanie mi, że ujawniłam to o czym wie dziesiątki znanych mi ludzi, pewnie setki tych mi nieznanych na 5 minut przed wydaniem książki, po hucznych komentarzach w całym necie, a szczególnie poza nim, jest hipokryzją !!! W moim odczuciu nie złamałam danego słowa, bo tajemnicy już nie ma.
    Dziękuję szanownemu audytorium za chowanie swoich nicków i tchórzliwe dowalanie mi Muszę Was zmartwić, zbyt dobrze pamiętam wojny blogowe znanych mi blogerek, by wdać się w takie atrakcje, więc u mnie nic nie znajdziecie więcej, ja nikogo nie obrażę, ani niczyich czytelników, niczego nie skomentuję z innych blogów. Dlatego wracajcie do siebie, zajmijcie się sobą, Waszym życiem, nie traćcie cennego czasu na ten mój nudny blog.
    Moich stałych czytelników serdecznie pozdrawiam i przykro mi, że dostało się Wam rykoszetem.

    Odpowiedz

Nowe komentarze są niedozwolone.

Odnośnik

groch| ostre starcie

groch| ostre starcie

Czasem mam wrażenie, ze walę grochem o ścianę.
czasem?
Ostatnio coraz częściej.
Może dlatego ze nie jestem idolem, nie jestem furiatem ani aniołem-mało kto mnie słucha.
poza psem, bo dzieci już coraz mniej
o mężu nie wspomnę :P

Świat nie jest czarno-biały.
Blogi to fikcja. A jeśli fikcją nie jest, to jest to subiektywne spojrzenie piszącego.
CZYTAJCIE MIĘDZY WIERSZAMI!
zdejmijcie klapki i oceńcie sytuację na trzeźwo. Nie ulegajcie psychologii tłumu, nie wierzcie we wszystko co czytacie.
Nie kreujcie…Aniołów.
Bo aniołami nie są. Są ludźmi z różnymi wadami.
Na serio!
Różnymi.
A Diabły…mogą być Aniołami. Upadłymi lub nie.

Nie stań się psychofanem, bo Twój idol może być diabłem.

…..bądż ostrożny

źródło: http://www.ostre-starcie.blogspot.com

Odnośnik

a w Uć wiosna |viki

a w Uć wiosna |viki

To powinna być zupełnie inna notka, ale po co?

Każdy ma swój rozum i swoje sumienie.

Nie mój cyrk, nie moja małpa.

Cenię sobie spokój, mam dość po ostatniej akcji.

Najważniejsze są moje dzieci, moi bliscy, kochana psinka, ja, mój dom, moi przyjaciele, moje życie.

Reszta to tło, często tak naprawdę nieistotne i nie chcę, by mi przysłaniało to, co naprawdę ważne.

I na tym  muszę i chcę się skupić.

Od wczoraj piękna pogoda w Uć, niebo niebieściutkie, słońce wysoko i mocno grzeje.

Pójdę dzisiaj na spacer z Myszorkiem, może znajdziemy w parku jakieś oznaki wiosny.

Bardzo potrzebuję tego spaceru.

Wczoraj byłyśmy w IKEA i zakupiłyśmy doniczki na balkon, więc jeśli prognozy pogody się potwierdzą,

to jeszcze w tym tygodniu posieję pnącza.

A jak tam u Was, widać już oznaki wiosny?

Ja wczoraj dostałam miłego maila i kilka zdjęć nie dających cienia wątpliwości.

Dziękuję O.  :***

za pomocą viki.

żródło http://www.vikowo.blogspot.com

Kontrowersyjne komentarze:

178 komentarzy:

  1. czujna i dlatego piersza!!!
    :PPP

    Odpowiedz

  2. jak zwykle czujna :P

  3. Dobrze,że Viki,że wprowadziłaś tym wpisem spokój i wiosnę.
    Odechciało mi się przez moment blogosfery ale są na szczęście miejsca gdzie można spokojnie wypić kawę czy zieloną herbatkę:-)
    W Katoficach też piękne słonko,jednak rano -5 stopni było i trzeba było trochę skrobnąć szyby w aucie ale zapowiada się ładny dzień.
    Oznaki wiosny to świergot poranny ptaszków :P
    i ból głowy,spowodowany zmianą pogody jednak fakt zbliżającego się ciepło wynagradza to wszystko:-)

    Odpowiedz

  4. tak, w imię wiosny i ja jestem w stanie poświęcić wiele ;)

  5. w przerwie pomiędzy spaniem a bólem głowy i po dokładnym przetarciu oczu z potoków stwierdzam – ładna wiosna jest! Tylko zimno.My z Margo z tych samych okolic :)
    Pozdrawiam :*

  6. rano u mnie też było mroźno, kałuże zamarźnięte, ale słoneczko wynagradza wszystko

  7. 20 minut szyby w samochodzie skrobałam rano- teraz jakieś nieśmiałe promyki słońca zaglądają mi przez okno- ale niesmiało bo mam w pracy opuszczone rolety :(

  8. uff..po burzy zawsze wychodzi słońce :) Pozdrawiam Ela.

    Odpowiedz

  9. Viki, właśnie ją poczułam. Tę wiosnę.
    Otworzyłam okno w aucie, wiatr zawirował we włosach, słońce omiotło twarz, wszystko mija, nawet najdłuższa żmija, obyśmy byli zdrowi i bez większych problemów.
    Całusy!

    Odpowiedz

  10. Pozwolisz Li, pozwoliszisz Viki…?

    Li, wierzę w Twój zdrowy rozsadek i zawodowy instynkt, przede wszystkim w wiedzę i rozeznanie w temacie, który wczoraj poruszyłaś u siebie.
    Temat zamknęłaś, a ja nie zdążyłam zebrać się w sobie, a mam potrzebę :)(wybacz Viki, że u Ciebie, ale od tej chwili przyrzekam wiosnę:)))) i tylko wiosnę!)
    Ufam Li, że nie jesteś naiwna i nie padłaś ofiarą własnej empatii.
    Nie dziw się, że ludzie wstrząśnięci ostatnimi aferami są podejrzliwi.
    Dociekliwym, a takich słusznie nie brakuje, internet przybliży sylwetkę Piotra i zacznie się jatka.
    Słusznie, niesłusznie nie wnikam, swoje zdanie mam.
    Jeżeli ktoś decyduje się dopuścić do swego życia publiczność, zabiegając o zaufanie, po czym ujawnia ni z tego ni z owego wiadomość. „idę do więzienia” wkłada kij w mrowisko.
    Mam nadzieję i głęboko wierzę, że prawdziwie kochał Joanne, a ona była przy nim naprawdę szczęśliwa.
    Mam nadzieje, że jej nie wykorzystał:(
    Teraz myślę sobie, że to ona była mu bardziej potrzebna niż on jej.
    Była błyskotliwa i inteligentna, ale choroba zmienia perspektywę, a miłość bywa ślepa.
    Najważniejsze w kontekście tego uczucia jest to, aby było tak jak pisała, że odchodzi szczęśliwa.
    Mam nadzieje, że tak własnie było:(
    Poza chorobą i śmiercią nic o tych ludziach nie wiemy i żadna książka nam tego już nie przybliży.
    Ja nawet nie mam takiej potrzeby.
    Dla nas, większości czytelników bloga Joanny ta smutna i tragiczna historia jest już zamknięta, co nie znaczy, iż nie skłania do refleksji.
    Pozdrawiam Li :) Pozdrawiam Viki:)…. radosnej i wspaniałej wiosny życzę nam wszystkim:)

  11. Każdy z nas ma prawo mieć własne zdanie i nie powinno to nikogo poróżnić. Prawdy takiej stuprocentowej, nikt nigdy nie pozna. Wie tylko Piotr i ta dziewczyna.
    I tym absolutnie kończę swój udział w tym temacie.

    Michaelina, wiosny życzymy sobie wszyscy i nie damy jej sobie zabrać !!!
    :)

  12. i ja Viki:) uściski!

  13. Viki – chciałam Cię przeprosic.
    Okazało się, że jednak miałaś rację.
    Ja też dałam się nabrac Eksmisji.
    Wiem że Ci to wisi, ale jeszcze raz bardzo przepraszam.
    W tej kwestii miałaś absolutnie rację.
    Mimo Twojej niechęci do mnie pozdrawiam ze słonecznej Warszawy.

    Odpowiedz

  14. koko, chcesz mnie wykończyć?
    Przecież ja zaraz zawału serca dostanę z wrażenia

  15. viki

    zrobim Ci sztuczne oddychanie…….:))

  16. Przecieram oczy i czytam po raz kolejny! I nie wierzę!
    Czy to cuda, czy cóś????

  17. TO jest jakiś podstęp:)

  18. …kurczę, ale mimo iż jestem tylko trollicą, to nie rozumiem jak można coś takiego zrobic.Żeby naprawdę nie wykrakała sobie choroby.Chociaż złego diabli nie biorą.Chorują wartościowi ludzie, umierają młode kobiety, matki – i tego nie rozumiem.Jaki jest w tym zamysł Boga – jesli w ogóle jakiś jest.

    Odpowiedz

  19. Viki :) nie chcę Cie wykończyc.
    Chcę po prostu Cię przeprosic .

  20. Idzie wiosna…….u mnie rano co prawda -8 było …..ale słońce grzeje w pyszczol ile wlezie.

    I tego sie trzymajmy………cisza…….spokój……..niech to wszystko będzie po za nami….

    P.S

    Faktycznie wiosna idzie bo wszytskie gady spod ziemi wyłażą*)

    Odpowiedz

  21. jestem niewyspana i jest mi smutno…:(((

    Odpowiedz

  22. jak siem szalało w nocy, bo chata wolna, to i potem człowiek niewyspany.
    ale skond ten smutek?

  23. ze s udawanego niezrozumienia…

  24. o tak! dziś dotarła i do nas:))
    i choć wiatr jeszcze mroźny, to słońce rekompensuje ten drobiazg:))
    miłego spaceru i jak największej ilości odnalezionych śladów:*

    Odpowiedz

  25. Viki, wiem, że Li tego nie puści, widziałam co się u niej na blogu teraz dzieje, laski trzymają kciuki nawet nie wiedząc, za co Piotr jest skazany, więc pytam Ciebie- czy to prawda, ze on ma wyrok za gwałt ???

    Odpowiedz

  26. Tak.
    I ja, w odróżnieniu od Li, wierzę w tym wypadku w zasadność tego sądowego wyroku.

    Mój dzisiejszy post miał mnie w zamierzeniu odciąć od tej kolejnej sprawy, ale widzę , że się nie do końca udało. Odpowiem tylko jeden raz, bo nie chcę z tą sprawą mieć nic wspólnego, ani w żaden sposób być z nią łączona. Proszę pozostałe osoby o nie kierowanie do mnie zapytań w tej kwestii. Musicie sami sobie wszystko poukładać, a jak pisze Li, wszystko będzie w książce.

  27. szok, szok, szok
    uszanuję Twoją prośbę, viki, bo jesteś Wielka!!!

  28. Ja pierdziu!!!

    Co jeszcze wylizie na światło dzienne……

  29. Patti, dżdżownice:)

    wiosna idzie, nie czujesz ?:PPP

  30. najsampierw chciałam się przywitać wiosennie, przed chwilą przywitałam krokusy w mojej trawie! :)
    Ale po informacjach w komentarzach padłam trupem… więc już mnie ta wiosna tak nie cieszy.
    pozdro

  31. a pozdrawiam koleżankę :)

  32. dołączam do Gagi:-)

  33. chyba coraz mniej wiem, coraz mniej rozumiem…

  34. Przestańcie z tym gwałtem, viki- nie powinnaś tego pisać, to nie w porządku.

  35. ponieważ potraktowałaś mnie wczoraj i dzisiaj bardzo niesympatycznie, coś Ci, droga Li, wkleję (Twoje słowa)

    „a każdy ma prawo do swojego zdania na ten temat.
    Tylko niekoniecznie musi je aż tak koniecznie wyrażać u mnie.
    Nie cierpię agresji i naruszania terytorium.”

  36. Gaga, byłaś wścibska do bólu. Byłam w szoku, że ktoś aż tak może być wścibski.
    Traktowałam Cię normalnie, dopóki nie zaczęłaś przekraczać granicy.

    A viki nie miała prawa podawać do publicznej wiadomości informacji o tym, za co Piotr została skazany.
    Może mieć swoją ocenę, ale nie miała prawa.
    W szoku jestem, że to zrobiłaś, Ewa.

  37. Li, w którym miejscu przekroczyłam granicę?
    i jaką granicę?
    pytając o apelację?

  38. Gaga, komuś niegrzecznemu, nie da się wytłumaczyć, że jest niegrzeczny, właśnie dlatego, że on nie wie, gdzie jest granica.
    Więc wybacz, ale kończę rozmowę na ten temat.

  39. „Li, a co to za czyn, którego nie popełnił, a za który idzie do więzienia?
    Napisz konkretnie” – myślę, że w tym, a potem było już tylko gorzej.

  40. jeszcze Twoje słowa:

    „moim zdaniem przekraczasz granice.
    Na pewno dobrego smaku.
    Nikt tu nie mówi o gloryfikowaniu Piotra,
    ale nie pozwolę na sąd kapturowy.”

    i moja prośba na to :

    „Proszę Cię, Li, żebyś zacytowała fragmenty moich wypowiedzi, gdzie przekroczyłam granice dobrego smaku. Co Cię dotknęło?

    Również wskaż, w którym miejscu przeprowadziłam sąd kapturowy?”

    do tej pory nie doczekałam się…

  41. Li, miałam cztery wyjścia:
    a) skasować Anonima, który nie wiem kim jest, a sama dobrze wiesz jak wiele osób o tym wie i jak wielu innym osobom mogły tę szokującą wiadomość przekazać dalej, co w pewien sposób wciągałoby mnie krąg osób sprzyjających Piotrowi, którego ja nie znam osobiście i bynajmniej nie żałuję
    b) skłamać czyli jak wyżej
    c) dać odpowiedź wymijającą,czyli znów jak wyżej, a sama piszesz, że książka opisuje powód tego wyroku, więc to chyba na kilka dni lipne „alibi”
    d) krótko odpowiedzieć i nie wdawać się w dalsze pytania, bo dostaję ich mnóstwo już od wczoraj po Twojej notce

    Mnie szokuje stanowcze wydawania opinii co do wyroku sadów dwóch instancji dotyczącego człowieka, którego tak naprawdę nikt nie zna z tej sytuacji, poza jego ofiarą.
    Aurora ma rację, w więzieniach aż się roi od „niewinnie skazanych”, tych za gwałt pewnie w szczególności.

  42. viki, książka wyjdzie dopiero jesienią, a Ty nie jesteś BBC.
    I tyle w tym temacie, jestem w szoku, że to napisałaś, naprawdę nie mogę w to uwierzyć.
    Nagle odpowiadasz na pytania anonimów, które krążyły w sieci od dłuższego już czasu.
    Bo co? Bo musiałaś pokazać jaka jesteś dobrze poinformowana?

    Jest mi bardzo smutno i tyle.
    A o gwałt to można oskarżyć każdego, uwierz w to nareszcie.

  43. i jeszcze jedno
    Nie oceniłam tu Piotra, napisałam, że wierzę w zasadność wyroku, bo nie ma żadnej przyczyny dla której nie miałabym wierzyć, a wręcz przeciwnie.
    Gdybym napisała moją całościową moją opinię na ten temat, to byłoby tu bardzo gorąco.

  44. Wydaję stanowczą opinię, bo na pewno mam większe doświadczenie i wiedzę w tym temacie niż Ty.
    Nic nie szkodzi w tym stanowisku fakt, że dwie instancje sądu nie znalazły podstaw do uniewinnienia.
    Nie pierwszy to taki przypadek.
    Piotr miał niestety wielkiego pecha i dobrze o tym wiesz.

    I chyba nie do końca zrozumiałaś wypowiedź aurory.

  45. Moniko, to nie ja piszę jak dobrze jestem poinformowana, nie do mnie Piotr dzwoni i mnie informuje:)
    Książka jest w przedsprzedaży i ma wyjść 26 kwietnia i dobrze o tym wiesz, jak wszyscy zresztą.
    Można, ale bardzo trudno udowodnić i większości się udaje uniknąć kary, prawda?

  46. Viki, Ty piszesz o „Chustce”, ja piszę o „Nieżonie”.

    Nie chce mi się już z Tobą gadać i dostarczać pożywki gapiom, jest mi tylko bardzo przykro, że nie potrafisz dotrzymać słowa.
    cześć.

  47. Li – masz rację, może już skończ, bo gdyby nie Twoje wpisy, temat już dawno byłby zamknięty.

  48. Li.

    A dlaczego nie wznowi sie postępowania skoro podobno jest niewinny wg Ciebie???

  49. Troszkę żyję na tym świecie i wiem, że skazać kogoś za gwałt jest bardzo trudno.Słyszałam o pytaniach obrońcy sugerujących,że to ofiara jest winna.Bo wracała późno, bo była wyzywająco(!) ubrana, bo się zgadzała, a potem zmieniła zdanie itd.
    Sąd skazał, sąd drugiej instancji utrzymał wyrok w mocy.Dlaczego nie napisać za co niewinnie skazał?
    Myślę,że gdybym była niewinnie skazana broniłabym się ze wszystkich sił i nie widziałabym powodu ukrywania czegokolwiek.
    A w świetle ostatnich wydarzeń, gdzie kłamstwo pociągnęło za sobą takie skutki (niejeden nie pomoże prawdziwie potrzebującym, bo może znów oszustwo i naciąganie) mamy prawo pytać, dociekać.
    Pytania wścibskie? Nie, ale na pewno dla kłopotliwe

  50. Li, zabierasz Swoje zabawki i wychodzisz z piaskownicy?
    w gorącym momencie „kończę dyskusje”, „kończę temat”….

    Li, nie traktuj mnie jak idiotki, podejmij rękawicę i wskaż te moje słowa, na podstawie których zarzucasz mi agresję, wścibstwo, sąd kapturowy… Przecież poddałam pomysł, żeby sprawę Piotra nagłośnić w mediach…
    No chyba,że nie załapałam, że to wtedy byłby sąd kapturowy nad Piotrem, ale przecież Piotr jest niewinny

    Traktujesz myślących inaczej niż Ty jak półgłówków , na zasadzie „kto nie ze mną, ten przeciwko mnie”

  51. no i zawsze można napisać „nie otchłań nas dzieli, lecz różnica poziomów.”

  52. to oczywiście nie moja opinia, lecz pewnej zwolenniczki Leca, która w ten sposób traktuje osoby ośmielające się mieć inne zdanie.

  53. gaga!

    rozumiem Cie doskonale, sama jestem osobą która lubi drążyć temat, dowiedzieć sie wszystkiego żeby mieć jasność sytuacji,może to i cholerna wada, na pewno dla tych co lubią przyklepać wszystko dupa, zamieść pod dywan. Nie cierpię niedomówień, odpowiadania tylko na wygodne pytania. Lubię wiedzieć i to nie ze wścibstwa tylko dlatego żeby mieć poczucie że moje opinie na dany temat czy sprawę są słuszne.
    a tam gdzie tajemnice i jakieś niedopowiedziane słówka zawsze jest mętna woda!!!

  54. Miejcie na uwadze to, że ktoś może mieć ochotę ujawnić tylko częśc tajemnicy, to nie jest Pudelek.pl

    Żałosne jest to, że viki po mojej wczorajszej notce powiedziała mi, że „teraz się zacznie” i że mi współczuje”.
    Nie przypuszczałam, że zacznie się u niej.

  55. książka,książka,książka,w książce się wszystko wyjaśni…..hmmm sorry ale to tak trochę wygląda jak reklama,nutka tajemnicy aby lecieć do księgarni,nabyć książkę i dowiedzieć się wszystkiego. No tak profity z tego będą pewnie niezłe.
    Po co w ogóle została podana wiadomość wczoraj przez Li ,ze Piotr idzie do więzienia? to retoryczne pytanie;P
    patrząc w powklejane linki to sprawa jest na topie od długiego czasu dlatego ja przeżyłam szok,myślałam,ze to świeża sprawa jeszcze porównana do filmu ”Układ zamknięty”,szok

  56. Gaga, nie trakuję Cię jak idiotki, a jedynie jak kogoś z kim mi jest nie po drodze.
    Ja uważam, że byłaś bardzo wścibska, Ty uważasz inaczej. Lepiej więc ze sobą nie rozmawiać, bo wychodzi z tego li i jedynie awantura.

  57. Li-
    wczoraj sama pisałaś u siebie :
    „Nie będę natomiast pisać za jakie przestępstwo, bo to już za daleko sięga w Piotra prywatność. Niebawem i tak się dowiesz, jak wyjdzie książka “Chustka”.

    Czyli mówimy o Chustce.

    a potem piszesz coś takiego:

    „Za czyn, którego nie popełnił.
    Ale jest to czyn tego rodzaju, że niestety rzekoma ofiara może puścić wodze wyobraźni i oskarżyć bardzo na wyrost.”

    Jak myślisz, nikt się nie zorientował ?
    Więc Ci odpowiem, zorientowali się niektórzy:/

  58. Ruda, chyba nie miałyśmy okazji ze sobą rozmawiać?
    Nie lubisz mnie więc tak zupełnie bezintersownie, co?
    Trudno, jakoś to przeżyję.

  59. Li, ja już nie chcę z Tobą rozmawiać…
    proszę Cię tylko , żebyś przytoczyła moje słowa, które potwierdziłyby Twoje zarzuty

    Nie przepadam za apodyktycznymi ludźmi, którzy dobierają sobie tylko takich znajomych, czytaczy, którzy
    potwierdzają bez cienia zwątpienia każde zdanie, pogląd.

    Cały czas unikasz konkretnej odpowiedzi na zadane przeze mnie pytania…
    Trochę więcej pokory w życiu, Li, bo nie wszyscy czytacze dają się manipulować…

    I wykazałabyś się dużą kulturą osobistą, gdybyś zrobiła to, o co Cię proszę od wczoraj…

  60. Li – wymieniłyśmy 2 @ w czasie akcji pomagania Joannie. potem próbowałam czytać Twój blog i obserwowałam wizyty u Viki, które zazwyczaj kończyły się zaostrzeniem sytuacji.
    I nie mówiłam, że Cię nie lubię. Nawet kiedyś tam w trakcie nieuzasadnionej nagonki napisałam u Ciebie, że Ci współczuję i nie ogarniam tych ataków. Nie podoba mi się natomiast, że nie szanujesz swoich rozmówców. bo ja o osobach, które myślą inaczej nigdy w życiu nie powiedziałabym: mądrzy i inteligentni mnie rozumieją,głupcy niestety nie.

  61. No cóż Ruda, widocznie masz wyższy próg empatii, ja niestety mam alergię na głupie baby :P

  62. Viki!
    Ileż tu dzisiaj niespodzianek!
    Jestem szoknięta ;)

    Odpowiedz

  63. masz na myśli te piękne zdjęcia wiosny w ogródku ?:PPP

  64. :PPP
    no a jakże!

  65. bo Ty taka wrażliwa na piękno przyrody jesteś ;)

  66. A ja jednak zadam Ci pytanie. Te kwiatki na zdjęciach są sztuczne, czy zdjęcia zeszłoroczne? ;D

    Odpowiedz

  67. to pytanie jest dla mnie mocno niewygodne !!!
    Nie wiem, czy po tym wszystkim jesteś w cokolwiek uwierzyć, ale powiem Ci w sekrecie, że to tegoroczne, chociaż może to i plotka ;PPP

  68. nie róbcie sondu kapturowego nad tymi biednymi kfiatkami..:)
    ja, specjalistka, to zrobię:PPP
    qrfa

  69. Jeśli to prawda, że żywe i tegoroczne, jest to sensacja przyćmiewająca wszystkie inne ;D

  70. bez wątpienia Auroro jest to bardzo zaskakująca sytuacja,mocno mnie zaskoczyła :P
    zaczynam rozumieć Twój wqrf Gaga:D

  71. nie zdziwię się, jeśli wszystkie media zaczną o tym mówić i pisać !!! ;)

  72. i jakie kfiatki jeszcze wyjść mogą………..?

  73. sasanki, pierwiosnki…

  74. no na tulipany już czas też….by sie w koncu pokazały

  75. proponuję żeby osoby piszące w wątku który zalinkowałaś nauczyli się czytać ze zrozumieniem!!!!

    ręce opadają…..

  76. Pokrętna ta wiosna w tym roku;)
    Buchnęła całą siłą… mnie od razu podniosło się ciśnienie, prawie nie spałam i jakaś taka wypluta jestem….;)

    Odpowiedz

  77. ja też dostalam te kwiaty-są piękne!:) i też jestem padnięta po całości:(

    Odpowiedz

  78. kurcze, o jakiej wiośnie rozmawiacie- przed chwila przemaszerowałam z jednego budynku do drugiego – w śniegu brodząc po kostki :(

    Odpowiedz

  79. to tylko słońce świeci wiosennie…….u mnie zimno łeb urywa i +2 stopnie………piknie przez okno ino:)))

  80. przez okno ino tylko:-))))
    się zgadza,u mnie też tak ale mimo wszystko cieszy to słoneczko:-)

  81. u nasz jeszcze s tydzień takiego słońca i śnieg zniknie, co nie, viki?:PPP

  82. ja dzisiaj idę na spacer, więc trochę zeżrę tego śniegu, a co tam, pośfientzem się dla Ciebie ;P

  83. pamientaj, jedz tylko ten biały, żółtego nie ruszaj!!!
    :PPP

  84. i brondzowego ofkors:)

  85. Viki czy przyjmujesz moje przeprosiny ???
    Czy mogę napisac do Ciebie maila ?

    Odpowiedz

  86. koko, przeprosiny to przeprosiny, jeśli szczere, to trudno nie przyjąć, jednak nasza długa burzliwa znajomość każe mi być bardzo ostrożną w tej sytuacji:/
    pisać każdy do mnie może, nawet bez pozwolenia

  87. Szczere…Uwierz że szczere.
    Zresztą nie tylko Ciebie przepraszam.
    Również Futrzaka i Li.

  88. ok, przyjęte:)
    dobra, pisz tego maila, bo się naprawdę wykończę z wrażenia, a szkoda by było, bo jak wiesz, mam trójkę dzieci do wychowania

  89. Viki, huknij sobie melisę i nitro pod język ;D

  90. umarłam na zawał…

  91. I w ten sposób Koko zabiła normalnością, a nie jadem dwie blogerki ;D Cwaniutka :D

  92. Koko robi mi dzień:P

  93. koko i u mnie napisała komentarz!Jestem oburzona brakiem przeprosin;)
    No, ale wiosna przyszła – mam nadzieję,że to szczere!

  94. auroro, chyba sobie huknę tę meliskę:)
    nitro może nie, bo wybuchnę:PPPP

  95. Miśka Ciebie też przepraszam.
    Fakt zapomniałam .Mea culpa.
    Viki – napiszę wieczorem na spokojnie, bo teraz jeszcze pracuję.
    Qrka wodna – ale się tu dzieje.
    Pozdrawiam z cudnie słonecznej ale zimnej Warszawy.

  96. aha, zapomniałabym Ci napisać ILOVJU

    Odpowiedz

  97. u mnie kwiaty siem zbuntowały i nie chcom wyłazić z ziemi. chyba im tam za dobrze. jak tak dalej pójdzie doczekam siem krokusuf i hiacyntuf na łikend majowy.

    Odpowiedz

  98. Ciesz się pogodą, wiosną, świeżością.
    U nas wiosna chyba już sobie poszła, a że lata zwyczajowo tutaj nie ma, to zaczęła się szara i bura jesień…
    Zimno, pada, wieje i ogólnie jest do d…y,
    Ostatnio na blogach jak w TVN24, przychodzi taki moment, że nie bardzo chce się śledzić kto co komu i za co. Dobrze, że się odcinasz.
    Pozdrawiam bardzo jesiennie:)

    Odpowiedz

  99. Tak, viki, cholernie się odcina, pisząc najpierw to czego absolutnie nie miała prawa napisać.
    Bardzo to nie w porządku, viki, jestem w szoku, że napisałaś bezmyślnie coś takiego.

  100. ale to napisał anonim…….skoro to było tajne to skąd o tym wie????

  101. Ugryzłam się w język. tylko dlatego że obie chcecie zakończyć temat.

  102. wie o tym zapewne z hulających plotek.
    Ale plotki to jedno, a napisanie tego na blogu to drugie.
    I kto wie, kto jest tym anonimem?
    Może to być każdy z nas.

  103. Li, sama piszesz, że w necie huczy do plotek
    Wybacz, ale ja na swoim blogu mogę pisać co chcę, tym bardziej prawdę

  104. Niestety wujek google wszystko ci powie….

  105. Ale to nie znaczy ze prawde Ci powie…Agnieszka

  106. jak się umie oddzielić ziarna od plew……..

  107. Li jakiego prawa nie miała? nie tylko Ty o tym wiedziałaś.

    Odpowiedz

  108. Viki dobrze wie, jakiego prawa nie miała.
    Szkoda moich nerwów na tę dyskusję, trzymajcie się.
    Ja i tak wierzę, że Piotr jest niewinny.

  109. Ten komentarz został usunięty przez autora.

  110. To nie jest amerykański film, Patti, a ja nie jestem jego adwokatem.
    Jest mi cholernie smutno, że sprawa wypłynęła na tym właśnie blogu,
    i że napisała to Ewa.
    Ciężko mi to zrozumieć i tyle.

  111. No właśnie nie mam pojęcia o tym jak to działa i zastanawiałam się czy to tylko w filmach……
    Pytam jako laik?

    Ale nie ma możliwości jeszcze raz zbadania tej sprawy??
    Czy podstawą do wznowienia są np. jakieś nowe dowody , które działają na korzyść skazanego?

    Bo skoro ktoś wie że jest niewinny to szuka takiego adwokata co pomoże mu to udowodnić….jak to tak rozumiem!

  112. Li, zwróć uwagę, że nikt tu za bardzo nie komentował, teraz Ty drążysz temat
    Ty napisałaś u siebie co chciałaś, co uważasz za słuszne, wierzysz Piotrowi i masz do tego prawo
    Ja nie napisałam notki, ja odpowiedziałam na pytanie, nie widzę powodu by kłamać w sprawie kogoś, komu ja nie wierzę.
    Jest jeszcze kilka spraw, które uważam za nieuczciwe, skandaliczne i złodziejskie, ale litościwie i dla własnego zdrowia psychicznego tu opisywać nie będę, bo tak jak napisałam, mam swoje życie, świata nie zbawię i nikt nie mówi, że świat jest sprawiedliwy. Niestety nie jest. O żadnym pechu Piotra nic mi nie wiadomo NIC.

  113. Jest tutaj jedna roznica, jakokolwiek wpis Li na jej blogu tez nie do konca jest mi w smak (ale tez byc nie musi), to ona z faceterm rozmawiala, i napisala ze za jego zgoda umieszcza takei informacje. Gawiedz od razu chcialaby wiedziec po co i dlaczego, ale nie trzeba ujawniac internetowej hordzie wszytskich detalow, bo nikogo to nic nie obchodzi.
    I tak, niestety Li ma racje mowiac, ze zachowalas sie bardzo nieelegancko, piszac tutaj, posrod smieszniutkich komentarzykow, ze Piotr jest oskarzony o gwalt. Nikomu nic do tego,a Ty ejstes ostatnia osoaba, ktora powinna ujawniac takei informacje. Z tego co pamietam nie raz nie dwa mowilas, ze nie babrasz sie juz w nie swoich sprawach, a jednak zawsze gdzie cos sie dzieje jestes Ty.
    Nie pochwalam tego, tak samo jak nie pochwalam wszytskich wpisow i zachowan Li, ale to co napisalas dzisiaj (i w jaki sposob)wola naprawde o pomste do nieba.
    Naprawde czasem lepiej nie mowic, nie pisac, i sie nie wtracac w nie swoje sprawy. Bo jak mniemam problemy Piotra z polskim wymiarem sprawiedliwosci nie sa Twoimi problemami.

    Jelly

  114. gdzie co się dzieje, może jakiś konkret?
    zrobiłam gdzieś komuś jakąś krzywdę?

    napisałam tylko :”Tak. I że wierzę sądom”.- to zasługuje na pomstę do nieba?
    ale widzisz, tak to jest- Ty masz prawo obrażać tu komentujących pisząc: że piszą śmieszniutkie komcie.
    Prawo Kalego :/

  115. Ja nikogo nie obrazam, a jezeli ironie bierzesz za obraze to juz nie moj problem.
    Sa tutaj mile i smieszne komentarze, a pomiedzy nimi, informacja od Ciebie, ze Piotr Salyga jest skazany za gwalt.
    Nie widzisz zadnego zgrzytu?
    ani tego ze nie powinnas publikowac takich informacji ?
    A to, ze wierzysz sadom nie wola o pomste do nieba, masz do tego pelne prawo.

    I jeszcze jedeno, nigdzie nie napisalam, ze zrobilas komus krzywde, wiec bardzo prosze nie dopowiadajj mi czegos co nie wyszlo odemnie.

    Jelly

  116. ” a jednak zawsze gdzie cos sie dzieje jestes Ty.” to znaczy co się dzieje i jaki ja mam w tym zawsze udział , bo zabrzmiało jak zarzut?
    Nie wiem od jakiego momentu tu jesteś, bo do póki nie weszła tu Li z awanturą, to było nadal „śmieszniutko i milutko” i nikt nie oceniał i nie komentował zbytnio, szanując moją prośbę.
    Teraz komentarze są podpinane nie chronologicznie i być może wygląda ta moja odpowiedź jak wrzucona znienacka, ale to już nie mój problem.

    Zaczyna to wszystko wyglądać już nawet zabawnie.

  117. Wiesz co, dla mnie to nie jest normale ze dorosla kobieta tak angazuje sie w internetowe zycie, i blogowe awanturki i oszustwa. Moje zdanie na ten temat, i dlatego napisalam, ze gdziekolwiek by sie cos nie dzialo, to zawsze Ty i Li sie pojawiacie.

    Wybacz, ale nie mozna uszanowac Twojej prosby o niekomentowaniu, jezeli Ty wypalasz w komentarzach z grubej rury za co skazany, badz o co oskarzony jest Piotr ! I ja nie wiem czy to prawda, czy jest winny on czy sytstem czy jeszcze cos innego, ale faktem jest, ze nie powinnas wywlekac tego tutaj na blogu.
    To jest mojue zdanie i go nie zmienie. Jedna rzecz, ze nie masz do tego zadnych praw, zeby o tym informowac, a jezeli mimo wszytsko czujesz sie powoloana do wyciagania takich informacji, to naprawde jest to spory nietakt. A dwa, ze chociazby ze wzgledy na to jak podobno byla dla Ciebie wazna Joanna, powinnas darowac sobie rozpowszechnianie takich informacji.

    Jelly

  118. A jeszcze wczoraj urządzały sobie koleżanki urodziny w czerwcu u Li…..a dzisiaj.
    Smutne to wszystko… Joanna.

    Odpowiedz

  119. Joanno, a Tobie co?
    Czy nie można wymieniać się innymi, skrajnie różnymi poglądami w bardzo trudnej sprawie???
    Smuci Cię to, że mamy różne zdania?

  120. To nie są różne zdania Viki, ale fakt, że mnie zdradziłaś.
    Tylko dla wywołania efektu.

  121. jakiego efektu?

    I jeszcze jedno, myślę, że tak jak Ty mu wierzysz, pewnie nadal będzie mu wierzyć wiele osób, każdy ma swoje przemyślenia, czytali bloga Chustki, jego bloga, jest Fundacja i wyrobią sobie swoją opinię, gdy wyjdzie książka pewnie też będą jego wyjaśnienia, więc czy fakt, że odpowiedziałam na pytanie, na które za dwa tygodnie i tak każdy będzie znał odpowiedź coś zmienia?
    Sorry, ale nie sądzę.

  122. viki!

    to nie trzeba dwóch tygodni, po notce Li wystarczyło złożyć trzy wyrazy do kupy i wpisać w google……wszystko wyszło przed wydaniem książki……był komentarz Piotra , tak trzeba było zostawiać……a nie robić” specjalne wydanie ” i dopisywać słowo „więzienie”. Wszystko by ucichło już wczoraj…..

  123. Viki, między nami niestety bardzo dużo zmienia i dobrze o tym wiesz.

  124. jeśli tak uważasz i odczuwasz potrzebę pisania o tym na blogu, a nie jak będę pod telefonem to ok

  125. Li zwróć uwagę poniżej na datę. Wystarczy wrzucić nazwisko tej osoby do wyszukiwarki.
    Ta sprawa na forach żyje już od kilku miesięcy bez Viki.
    Zamieściłaś wczoraj wpis.
    Liczyłaś na to że ludzie zadowolą się tym co napisałaś?
    Każdy potrafi posługiwać się przeglądarka i w zaistniałej sytuacji ma do tego prawo, a nawet powinien.
    Widzisz sama co się ostatnio nawyrabiało. Może już dosyć?

    źródło: http://m.tokfm.pl/Tokfm/1,110218,12764919,Joanna__Chustka__Salyga_nie_zyje__Jedna_z_twarzy_fundacji.html

    …”xyz102 | 2 miesiące temu
    Ludzie nie ufajcie Piotrowi Sałyga z Fundacji Chustka, poprzednie nazwisko Koziarski przed ślubem z Joanną.To człowiek który jest przestępcą skazanym za gwałt. Niedlugo idzie znowu siedziec, dostal przerwę w karze na czas zajmowania się chorą żoną. Joanna Salyga spadła mu z nieba z tym swoimn rakiem. A teraz założył fundację jej imienia i na niej chce się wypromować. Ofierze gwałtu jest winien bardzo dużo pieniędzy, ale podobno nie ma z czego zapłacxić.,”

    i jeszcze słowo w sprawie cytrynowego bloga:
    Marzena nie ma konta na facebooku, a Eksmisja przeciez znikła z sieci już kilka dni temu.
    Jakim cudem Marzenka do niej napisała jak twierdzi, a ta z kolei powiedziała jej o oświadczeniu które miało się ukazać?
    I jak zdobyć numer telefonu komórkowego nieznajomej z internetu, która nie podaje o sobie żadnych danych?
    Li, no proszę Cię…;)

    Odpowiedz

  126. Li, najpierw sama napisałaś u siebie notkę, wywołałaś niezły szok u wszystkich, a teraz oczekujesz, ze każdy przeczyta tylko to co Ty napiszesz i nie zajrzy do neta?
    A może powinnaś nam napisać u siebie, że mamy zakaz wrzucać w Google zapytania dotyczące wielorakiego?
    Ty przeprowadziłaś śledztwo dotyczące Majki, a my nie mamy prawa dowiedzieć się czegoś sami, bo co, bo Tobie się to nie podoba? Narobisz jak zwykle szumu, bo Ty możesz, a reszta ma milczeć.

  127. Anonimie, ja napsiałam swoją notkę w porozumieniu z Piotrem, by wyjaśnić jego nagłe zniknięcie.
    Viki napisała u siebie coś, o czym dowiedziała się ode mnie w zaufaniu.
    Ja widzę wyraźną różnicę. Nie toczę bojów bojów o fakt ujawnienia za co został skazany Piotr, ale o to, że Viki dla wywołania efektu napisała to u siebie.
    Viki była mi bliską osobą, zawiodłam się na niej bardzo. Niestety, nie odbiera ode mnie telefonu, ale ja już więcej dzwonić nie będę.
    Tyle mam do powiedzenia w tej przykrej sprawie.

  128. Li, na miłość boską!
    Jakiego efektu???????
    A telefonu nie włączę do wieczora, Piękniczna ma przy sobie moją ładowarkę.
    Wyluzuj:)

  129. Li !

    Po wczorajszej Twojej notce wystarczyło w google wpisać zlepek słów Piotr Sałyga więzienie……i wyskoczyło wszystko …..także od Twojej notki nic już nie było tajemnicą
    i to Ty dopisałaś że idzie do wiezienia …………w jego komentarzu tego niestety nie ma…….

  130. chyba się zapętliłaś, Li :
    „A viki nie miała prawa podawać do publicznej wiadomości informacji o tym, za co Piotr została skazany. „

  131. Li,

    takie to sa blogowe i internetowe znajomosci…
    MOze czasem po prostu lepiej zatrzymac cos dla siebie, a nie podawac dalej, zeby potem stado gapiow zostawilo 200 komentarzy, a Viki jak zwykle niewiniatko przezciez nic zlego nie zrobila, ale zaciekle siedzi i na wszytsko odpisuje…
    Dziewczyny jestescie doroslymi kobietami… a nie nastolatkami z burza hormonow… Za chwile sprawa przycichnie, i beda wpisy w stylu juz nigdy sie nie bede w nic angazowac itd, do nastepnej blogowej aferki…
    Wstyd troche :-(

    Jelly

  132. Jelly

    To co pisze Viki na swoim blogu i co komu odpisuje to jej spraw. Jesteś tu gościem jak każdy z nas , nie pasuje Ci towarzystwo……to po co tu siedzisz .
    Szkoda że widzisz winę tylko po jednej stronie…..

  133. NIe widze winy tylko po jednej stronie, jezeli chodzi o caloksztalt tej sytuacji, (przeczytaj reszte wpisow)
    ale wina jest dla mnie jednoznaczna, jak chodzi o ujawnianie sprawy za ktora siedzi Piotr.
    Tyle.

    Jelly

  134. Zgadzam sie z Michaelina, ta historia trafila juz do publicznej wiadomosci (nie byla wowczas potwierdzona) kilka miesiecy temu… Wczoraj po wpisie Li przypomnialam sobie o tym, ale sadze, ze nawet gdybym nie wiedziala o spekulacjach sprzed kilku miesiecy to wpis Li byl bardzo czytelny, glownie miedzy wierszami. Rozumiem, ze Piotr nie chcial z tego robic zadnej tajemnicy? Moze sie myle, ale troche sie zagubilam ze wzgledu na brak konsekwencji w wypowiedzich Li.

    Co do Marzeny Erm / Rak i Ja to owszem Marzena ma konto na Facebooku:

    http://www.facebook.com/marzena.erm?group_id=0

    Potwierdzila tez, ze zaakceptowala zaproszenie od Mai/Moniki Markiewicz…

    Moje 5 groszy zapewne nie jest wiele warte dla Marzeny, ona ma na pewno wiele wazniejszych spraw na glowie niz zamartwianie sie tym, czy jakas kura domowa (ja) na emigracji jej wierzy czy nie, ale wierze jej. Wierze w jej chorobe i potrzebe pomocy i kiedy przyjdzie na to czas postaram sie ja wesprzec.
    Wczoraj odeszla Dorotka, ktora prowadzila blog „Zdrowa w szpitalu”… Wprawdzie byla bardzo bardzo chora ale niemniej przezylam szok czytajac o jej przegranej…

    Viki wybacz za ten sabotaz na Twoim blogu, to sie juz nie powtorzy :)))

  135. Oj, Viki, już chciałam Cię pochwalić i podpisać się pod twoimi słowami, ale widzę, że nie jest Ci dane w spokoju tego bloga prowadzić! Szok za szokiem.

    Buziaczki i nie trać humoru!
    Wiosna jest!

    Odpowiedz

  136. ładnie dziś, chodźcie na spacer. znaczy Wy idźcie, bo ja do pracy jeszcze muszę jechać:(

    Odpowiedz

  137. Nie rozumiem po co wszyscy chcecie wiedzieć za co Piotr został skazany ,kiedy wyjdzie na wolność?.Joanna Go kochała na pewno wiedziała o jego sprawach i to akceptowała.Uszanujmy to ,po co oceniać człowieka po jakiś zdawkowych słowach.Dotychczas wszyscy „kochali” Piotra,bo był mężem Joanny…..

    Odpowiedz

  138. a kto go tu ocenia?
    nie zauważyłam ani jednej oceny.

  139. I chyba w tym problem…
    Od dawna wiedziałam, że chodzą takie plotki.Ale jakoś mnie to nie interesowało na tyle,żeby tym żyć.
    A teraz z szokiem czytam niektóre komentarze – ” nieważne co zrobił, ale to, co zrobił dla Joanny wymazuje wszystko, albo, że to NA PEWNO nieprawda, ktoś zmyśla,żeby oczernić wspaniałego człowieka,cokolwiek zrobił wszystkie wierzą, bo Piotr opiekował się żoną”
    Albo podawanie do publicznej wiadomości, że idzie do więzienia, ale niewinny i wścibstwem jest pytać za co!
    To przepraszam, ale ta wiadomość gdzie idzie też nie była mi potrzebna!!
    Trzeba było milczeć do końca

  140. Miśka, czy Ty przeczytałaś to co Li napisała w swojej notce, ale ze zrozumieniem?
    Piotr chciał upublicznić fakt, że idzie do więzienia, ale nie miał obowiązku mówienia za co.
    To jest jak z operacją- mówisz komuś, że idziesz na operację, ale już niekoniecznie chcesz by wiedział, że wycinają Ci pierś, prawda?
    Są sprawy, które człowiek chce tak długo jak się da zachować dla siebie i trzeba to uszanować.
    Twoje ostatnie zdanie wbiło mnie w fotel- nie Tobie decydować o tym, ile kto chce powiedzieć o sobie.

  141. Uważam dokladnie tak samo ! …Agnieszka

  142. Piotr napisał że go jakiś czas nie będzie………..nie dodał że będzie w więzieniu………zrobiła to Li.

    Fakt ” za co” został już upubliczniony dawno—-niekoniecznie na tym czy innym blogu! – skoro są informacje w necie, są publiczne.

    Również proponuję czytać ze zrozumieniem WSZYSTKIE komentarze.

  143. Anonimie!(szkoda, że się nie podpisałaś/łeś) Przeczytałam ze zrozumieniem.Tylko pytam po co to było napisane??
    Czytałam Chustkę (od pewnego momentu)ciesze się z fundacji, jestem pewna, że wyniknie z tego dobro.
    I nie obchodzi mnie, że Piotr idzie do więzienie i nie zamierzam go wspierać ani oskarżać.
    Skoro Li o tym napisała (nie Piotr) to ludzie pytają.Co w tym dziwnego?!
    A jeszcze jak słyszą, że za niewinność to tym bardziej zaciekawia.A w świetle ostatnich zdarzeń, gdy niby chora na raka wyłudzała pieniądze i prawda po czasie wyszła na jaw ludzie szukają prawdy.Nie chcą być naciągani.Co w tym dziwnego?

    A jeśli chodzi o pytanie z operacją…Jakby ktoś, kogo znam, cenię, lubię raptem napisał, że idzie do szpitala tez bym pewnie zapytała, czy to coś poważnego.
    Zwłaszcza, gdyby napisał,że omyłkowo!( niewinny)

    A zaznaczenie, że niedługo więcej będzie w książce pokazuje, że to żadna tajemnica.Tylko,że mnie to do kupna książki absolutnie nie zachęci dlatego uważam,że Li powinna milczeć do końca.

  144. Li wyjasnila, ze po rozmowie z Piotrem powstała jej notka.Czyli on wyrazil zgode, zeby napisac ze idzie do wiezienia.
    To, ze takie info sa w necie nie znaczy, ze sa prawdziwe.
    Odzielac plewy od ziarna jest baaardzo trudno-widac to po blogu Eksmisji .
    Agnieszka

  145. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    Odpowiedz

  146. każdy obraźliwy komentarz będę kasować

    Odpowiedz

  147. Raczej będziesz kasować każdy komentarz, który nie będzie Ci w smak.
    Zdziwię się, jeżeli wasza znajomośc z Li przetrwa. Zrobiłaś jej niezły numer

    Odpowiedz

  148. nie, tylko te w których będziesz ubliżać komentującym tutaj

  149. i musisz szybciej czytać, bo nie zauważyłaś, że usunęłam kilka wpisów koko obrażających nie mnie

  150. nie ubliżam nikomu, to dopiero mój trzeci komentarz w tym miejscu.
    Ale będę o tym pamiętać :DD

  151. cieszę się :D

  152. widać, to był inny Anonim, ale to nie moja wina, jeśli się ktoś nie podpisuje

  153. Gaga ja cie love od dzisiaj :)))))Baba

    Odpowiedz

  154. baba-babcia?:))))

  155. Nio:)))baba-babcia

  156. łoł, ale mi się dostanie od luchy:PPP

  157. A dlaczego ci sie dostanie od Luchy???Zazdrosna???Baba-babcia

  158. jak cholera:PPP
    zaraz tu przyjdzie i zacznie chrząkać, pokrzykiwać:PPP
    ło matko, bendzie siem działo…:)))

  159. Ale Lucha zazdrosna o ciebie,czy o moja milosc:))))Baba-babcia

  160. Baby, kompletnie nie interesuje mnie Piotr Sałyga i mojego zainteresowania zapewne nie wzbudzi. Interesują mnie za to moje kumpele- Li i Viki. Dziewczyny- żaden facet nie wart tego! siła jest kobietą! Proszę się ucałować i spokoj! Peace and love!

    Odpowiedz

  161. No pięknie Dzieweczki.
    Doszły mnie słuchy, że mało kto rozumie, co piszę, więc się postaram ;D
    Są sytuacje, że człowiek związany jest, czy to moralnie, czy poprzez dane słowo, czy etyką własną lub zawodową do zachowania tajemnicy. Pełnej lub w określonym zakresie. Jeżeli rzecz dotyczy osoby upublicznionej, obserwatorzy zaczynają snuć domysły i tworzyć coraz bardziej nierealne projekcje na temat tejże. Ktoś znający realia ma dwa wyjścia: w stanie przedzawałowym siedzieć cicho lub podjąć próby dementowania durnych projekcji, nie mówiąc jednak wszystkiego, bo tajemnica. Wtedy zaczyna się jazda, bo zawsze znajdzie się jakaś nader ciekawska, czy żeby było bardziej elegancko – dociekliwa jednostka która będzie drążyć temat do szpiku. Tylko po co. Li z reguły, jako osoba z nadciśnieniem, unika pierwszej opcji – czyli stanu przedzawałowego i pakuje się, w rezultacie, w mniej komfortową sytuację. Bo musi znosić najazd ludzi nie przebierających w słowach, ludzi bez pardonu, chamskich i najogólniej mówiąc nieżyczliwych, jak to na przykład było po słowach „umiera, umiera”, kiedy to dokonano na niej linczu, a ona znała wyniki i rokowania, a właściwie ich brak, czy jak wczoraj, gdy ludzie, no gaga, nie ludzie, dociekała z uporem godniejszym większej sprawy, za co ten człowiek idzie do więzienia. A co cię to jedna z drugą obchodzi? Pomagacie mu? Wspieracie? Czerpie on z was jakieś korzyści? Na cholerę wam ta wiedza? A teraz nie możecie przeżyć jego „odbrązowienia”. A co się zmieniło? Tak samo jak przedwczoraj jest człowiekiem, który stracił żonę, który stracił rodzinę.
    Piszecie, że po wczorajszej notce Li wystarczyło wejść w google, że tam wszystko jest. To trzeba było wleźć, a nie zawracać innym głowę. Proste? A teraz to każda mądra i jakże zszokowana.
    W tej kwestii obstaję za Li. Wiedza, która jest przeznaczona dla mnie, jest dla mnie, a nie do rozpowszechniania. Viki.

    Odpowiedz

  162. aurora, to jeszcze bardziej się postaraj:
    „aurora vulgaris pisze:
    Kwiecień 8, 2013 o 10:59

    Moja Droga, a nie mylisz Ty przypadkiem wścibstwa z dociekliwością? ;D
    Wiem, że każdego można wrobić prawie we wszystko, ale z drugiej strony więzienia przepełnione są siedzącymi za niewinność ;D, ofiarami spisków tzw. wymiaru ;D Bywa też, że przestępcy chodzą wolni i śmieją się swoim ofiarom w nos. Trudno stwierdzić , co gorsze. Bezkarny przestępca, czy niewinny człowiek siedzący za kratami. W każdym z tych przypadków jest to dramat, czy to ofiar, czy niewinnie skazanych.

  163. Tak mi się zdawało gaga, a teraz mam już pewność, że dla Ciebie tylko kopiuj – wklej, bo myślenie to zbyteczny mozół.

  164. aurora, przeczytaj ze zrozumieniem moje wczorajsze wpisy na blogu Li
    kopiuj-wklej to świetna sprawa, bo można szybciutko zacytowac potrzebne słowa
    ( to tak dla Twojej wiadomości)

  165. auroro, wiesz, ze bardzo Cię lubię i szanuję, skoro mnie wywołujesz do tablicy czuję się zobowiązana odpowiedzieć.
    Wiem, że poza mną o tym wiedziało od Li kilkanaście osób, wiem, ze kilka od kogoś innego (pisały mi o tym), kilka osób od Piotra – to jest to co ja wiem, odnośnie osób poinformowanych, ile ich było rzeczywiście nie wiem. Nie wiem ile z tych osób podało tę informację dalej, a przyznasz, ze była to dość zaskakująca informacja w świetle kreacji Piotra na blogu Chustki. Nie wiem kto dzisiaj zadał to pytanie i w jakim celu, może by mnie sprawdzić, czy może sprzyjam Piotrowi, nie wiem, może by wywołać zamęt.
    Wiem, że Ty po moim „ujawnieniu” prawdy – piszę to w ” ” bo od miesięcy było to tajemnicą poliszynela- żartowałaś tu z nami z kwiatków itd nie widziałam Twojego oburzenia. Żartowali i inni, nikt nie oceniał, nie zadawał pytań. Dobrze wiesz, pisała też o tym Li, że za kilkanaście dni wszyscy się dowiedzą z „Chustki”, zresztą w opisie książki na stronie ZNAKU już jest pewna zajawka i nim Li napisała, ja już miałam w tej sprawie maile z pytaniami. Ludzie czytają i szukają w necie nie tylko to co jest wygodne i poprawne politycznie. Kiedy Li odpowiedziała komuś, że „Piotr jest niewinny , a rzekoma ofiara miała bujną wyobraźnię”.. to wybacz, ale trudno się nie domyślić. Wiem, ze mam małego bloga, którego mało osób czyta, ale ci co czytają do durnych nie należą i wyciągają wnioski, zaczynają łączyć fakty i tylko dzisiaj dostałam kilkanaście maili, które potwierdzają, że wiedzieli lub podejrzewali i nie chcą wdawać się tu w pyskówki, które chyba widzisz kto rozpoczął. Myślę, że można to było załatwić poza blogiem, a nie urządzać tu cyrk. Teraz wychodzi, ze nieważne kto i za co siedzi, ale kto napisał publicznie. Mogłabym tu zacytować kilka listów, których autorzy właśnie takim stawianiem sprawy są oburzeni.
    Tyle z mojej strony.
    Nie oczekuję żadnego obstawiania za mną od nikogo. Napisałam notkę w nadziei, że tu się ten temat nie pojawi, ale takie są skutki nie moderowania komci, ale nie jest też to powód, bym dzisiaj nie mogła spokojnie spać, czego wszystkim życzę

  166. Kłamiesz Viki, nie potrafisz przyznać się do błędu, nie miałaś prawa upublicznić tej wiadomości, zwłaszcza w taki sposób w jaki to zrobiłaś, jest mi tak przykro, jest mi tak bardzo przykro, że podjęłam decyzję o zakończeniu naszej znajomości. Powodzenia.

  167. viki, serce- przeczytałaś co wyżej napisałam? przeczytaj, bieg na luz i zamknijcie temat, zanim się pogniewacie na amen w pacierzu- bo i po co? nie warto!

  168. Li – no… dajcie sobie profilaktycznie po ślicznych buziakach i wybaczcie sobie! Mądrość przeze mnie przemawia!;)

  169. Li, w którym miejscu?
    Przypomnij sobie imprezę i kilka osób których tam nie było, ale wiesz kogo mam na myśli, osoby powiązane z blogami. Przykre co dzisiaj tutaj robisz, bo w sumie nawet nie wiem czemu rozpętujesz na blogu tę dyskusję ze mną, zamiast przez telefon. Skoro zarzucasz mi kłamstwo publicznie, nie dziw się, że się do tego odnoszę.Tak trudno było poczekać aż włączę telefon, który mi padł ?
    Błędu nie popełniłam, chyba że masz na myśli mój stracony dzisiaj czas na czcze dyskusje i trochę nerwów.

    sisi, dobra kobieto:) ja cały czas wrzucałam na luz i jestem daleka od kłótni z Li i cały czas nie tak to traktowałam

  170. a mnie w ogóle nie była potrzebna wiedza,że Piotr idzie do więzienia,a skoro został cały ogół powiadomiony to co w tym złego,ze Gaga zapytała ;dlaczego? zwłaszcza,że informacja była taka,że idzie siedzieć jako niewinny człowiek…..no przepraszam- mi tam ten pan zwisa i powiewa ale to dziwne,ze niewinny człowiek idzie do więzienia.
    Ze strony ”jakiejś nader ciekawskiej, elegancko dociekliwej” było wyrażenie chęci ewentualnej pomocy dla niby niewinnego….. tak to zrozumiałam:P

    Odpowiedz

  171. Piotr napisał wczoraj, że idzie do więzienia.Sam,na swoim blogu.
    To było przed notatką Li.
    Agnieszka

    Odpowiedz

  172. nikt nie zwrócił uwagi, że o więzieniu napisał sam Piotr… na swoim blogu. z pewnością jako pierwszy. nie Li.
    eM.

    Odpowiedz

  173. Chyba się Viki nie rozumiemy. W przeciwieństwie do niektórych ( gaga ukłon), bez znaczenia jest dla mnie kto, za co siedzi. Wiadomo, że zawsze za niewinność. Nie bardzo też rozumiem, dlaczego to interesuje innych. Może dlatego, że gdyby siedział z zabicie motorem staruszki na pasach, społeczny ostracyzm byłby dużo mniejszy. Jak napisałam – nic mnie to nie obchodzi. Nie wiedziałam, że Ty wiesz. Nie wiedziałam, że ktokolwiek wie. Teraz wiem i znam źródło Twojej wiedzy na ten temat. Stąd mój taki, a nie inny komentarz u Ciebie. A poza tym, gdyby anonim miał pewność co do faktów nie pytałby, a stwierdził.

    Odpowiedz

  174. a jesteś pewna, że nie wiedział?
    ja się zastanawiałam co zrobić dłuższą chwilę, bo nie wiedziałam kto i dlaczego pyta mnie.
    Myślę, że te pytania właśnie były spowodowane tym, że obraz Piotra z bloga kompletnie nie pasował do obrazu osoby siedzącej za kratami..

    ale tym kończę tę dyskusję

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.